Jacek Kurski



share

Taką wersję aksjologii, którą ukuł Michnik i z towarzyszami, na potrzeby własne, że dzieci nie odpowiadają za grzechy ojców, to chyba wszyscy znają. Oczywiście w tym sprytnym zabiegu Michnik i reszta pominęli, że te dzieci nie tylko żyły z grzechów i układów rodziców, ale broniły jak niepodległości wszystkich draństw, jakie rodzice popełniali i często dokładali własne. Ludzie z natury są leniwi i lubią proste rozwiązania, dlatego też mogę sobie w nieskończoność tłumaczyć o co tak naprawdę dzieciom KPP chodziło i jakie świństwa usiłują przykryć. Przeciętny Kowalski i tak kupi prostą wykładnię: „dzieci nie odpowiadają za grzechy rodziców”. Okazało się jednak, że tę lewicową „myśl” można rozwinąć i tak uczyniła inna lewicowa aktywistka, obecnie zaangażowana w „obozie patriotycznym”.



share

W pierwszych słowach mego felietonu serdecznie pozdrawiam wszystkich tych, którzy mieli siedzieć, a teraz się z nas śmieją. Jest to jakiś rodzaj talentu i determinacji, gdy z rękami w „bransoletkach” daje się wykrzyczeć nie tylko swoją niewinność, ale jeszcze oskarżyć „państwo policyjne”. Schemat powtarza się od lat, każdy złodziej z legitymacją partyjną zawsze i wszędzie wchodzi na ambonę i wygłasza do znudzenia powtarzalne kazania. Jeśli się komuś wydaje, że to już nie działa, to bardzo głupio mu się wydaje. Działa znakomicie i na każdym szczeblu. Gawłowski został senatorem, Zdanowska prezydentem Łodzi, wcześniej przez lata nietykalny był Stokłosa, no i Hanka Gronkiewicz-Waltz, pomimo „reprywatyzacji” połowy Warszawy trzymała się doskonale.



share

Nie pamiętam ilu posłów i działaczy PiS wyleciało z partii przez tak zwaną „obyczajówkę”, pamiętam za to, że tuż przed samymi wyborami Kaczyński publicznie sponiewierał jednego z kandydatów, który wdał się w domową awanturę. Kandydat ten nie został wykluczony z listy, bo było za późno, ale opinia szefa PiS była miażdżąca nie tylko dla niego. Wszyscy mieli się pilnować i zachowywać przyzwoicie. Od lat mówiło się, że Jarosław Kaczyński na tym punkcie ma prawdziwego fioła, krążyły nawet plotki, że dochodziło do nieporozumień, łagodnie mówiąc, pomiędzy bratanicą Martą Kaczyńską i stryjem, w związku z rozwodem i nowymi związkami, szczególnie z synem czerwonego barona.

Strony