Izrael



share

Sposób działania „naszych starszych braci w wierze” nigdy nie był żadną tajemnicą. Naczelna reguła została wyniesiona do rangi religii i znalazła swoje miejsce w mądrościach Talmudu. W skrócie brzmi to tak: „żydzi to naród wybrany, dlatego wszystko, co jest dobre dla żyda jest złe dla goja i odwrotnie”. Wokół tej nacjonalistycznej religii zostały zbudowane równie proste mechanizmy propagandowe. Żydzi zawsze byli wybrani i to pod każdym względem: najmądrzejsi, najwięksi i przede wszystkim najbardziej skrzywdzeni. Ktokolwiek podważał prawdy talmudyczne dostawał po łbie antysemityzmem.



share

Trudno już dłużej grać przysłowiowego “głupka” i udawać, że w stosunkach polsko-żydowskich istnieje partnerstwo i wzajemne poszanowanie stron. Ostatnie ataki strony żydowskiej z wykorzystaniem niekoniecznie hipersonicznego Putina (raczej niewypał po Sowietach) jako wzmacniacza melodii antypolonizmu ułatwia Polakom dokonania oceny: “kto wróg, a kto przyjaciel” i każde zawody w rozgrywaniu nas metodą “dobry i zły policjant” nie są już w stanie przesłonić rzeczywistości. 



share

Żyjemy w domku z kart na kołyszącej się niebezpiecznie pojałtańskiej huśtawce, której wytarte liny poczynają czasem optymistyczne, a czasem złowrogo trzeszczeć. Powoli następuje wymiana operatorów światowego porządku, ze sceny pogrążone błędami polityki wewnętrznej zsuwają się Francja i Anglia. Wschodzącą gwiazdą są czerwone i totalitarne Chiny, oraz dojrzewające szybko Indie, rozpaczliwie za swoim miejscem wśród światowych vip-ów rozglądają się Rosja i Niemcy. W podzielonym świecie islamskim na prowadzenie usiłuje wydobyć się szyicki Iran, napotykając pułapki montowane przez Izrael stowarzyszony z sunnickimi konkurentami Teheranu (Arabia Saudyjska, Z.E.A.) i USA. Trump okazał roztropność i przyznał, że USA musi dokonać korekty tak w polityce wewnętrznej jak i międzynarodowej, w innym wypadku skończy marnie jak teoretyczne supermocarstwo, jako bezsilny bankrut, podobnie Anglia po II wojnie światowej. 

Strony