Inka



share

Tytuł może się wydawać nieco mylący, a może nawet irytujący, w końcu nie jakieś pajace w gatunku Kijowskiego i Szumełdy stanowią o sile wyjątkowej uroczystości, która miała miejsce wczoraj. Wszytko prawda i niczego podobnego nie twierdzę, zwracam jedynie uwagę na jeszcze jeden aspekt tragifarsy. Oni poszli na mszę w Gdańsku w konkretnym celu, co do którego nikt nie może mieć wątpliwości. Chodziło o zrobienie zadymy i odwrócenie uwagi od pogrzebu, na który Polska czekała ponad 70 lat. Stało się dokładnie odwrotnie, chociaż błazny dostały swoje pięć minut, czego należało się spodziewać, to zdecydowana większość komentarzy odnosi się do konkretnego kontekstu. Krótko pisząc najczęściej pojawiająca się odpowiedź dla ORMO-wców dotyczyła bohaterstwa siedemnastoletniej „Inki” i „Zagończyka”, którzy byli torturowani i ostatecznie zamordowani. Fakty te w zestawieniu z zabandażowanym kciukiem Szumełdy musiały budzić szczery śmiech.



share

Autor: Piotr Szubarczyk
Tytuł: “Inka. Zachowałam się jak trzeba…”
Rok wydania: 2013
Miejsce wydania: Kraków
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy “Rafael”
Patroni medialni: “Gość Niedzielny”, “W Sieci”,
Fronda.pl, wNas.pl, Niezalezna.pl

Nie tylko dla katolików



share

Tytuł: “Inka 1946. Ja jedna zginę”
Reżyseria: Natalia Koryncka-Gruz
Drugi reżyser: Maria Skąpska
Instytucja sprawcza: Teatr Telewizji (TVP)
Rok realizacji: 2006
Rok premiery: 2007
Gatunek: tragedia (historyczna, biograficzna)

Siedemnastoletnia sanitariuszka

Strony