impeachment



share

W Ameryce rewolucja biurokratów z Deep State, której celem jest pozbycie się, zniszczenie śmiałka  trybuna Trumpa, który w ogólnym zamieszaniu wśród skorumpowanych elit wdarł się na najwyższy urząd supermocarstwa.  Wygląda na to, że idący dotąd gładko do sukcesu globaliści wyzyskujący w różnych jej aspektach lewicę, biedotę i genderowców  niespodziewanie napotykają na opór zwolenników tradycyjnych wartości egzemplifikowanych w instytucji rodziny, religii, własności prywatnej i narodowego państwa. Zapewne to zaskoczenie, gdyż po wydatnym zainwestowaniu w edukację od szkół podstawowych, przez szkoły średnie do ivy league wyższych uczelni amerykańscy lewacy muszą mieć jeszcze tego typu problemy. Już w przedszkolu mówią dzieciom: seks jest jak kromka chleba, kanapka, jest naturalny i wypływa z wolności i praw natury, chyba widziałaś kopulujące pieski? 



share

Obserwując dzisiejsze zmagania wśród elit politycznych US można powiedzieć, że Trump jest granatem rzuconym w dotychczasowy wypracowany porządek globalnych  sił i układów, dlatego wiele dłoni chciałoby go jak najszybciej pochwycić i odrzucić tak szybko i daleko jak tylko się da!



share

Więc wybory, czas szalony, czas szans na dominację lub upadek, czas szczęściarzy i przegranych, czas kiedy polityczne zaprzęgi na oczach rozgorączkowanej propagandą gawiedzi podejmują wyścigi do zdobycia  władzy. I tu i tam ta sama misyjna śpiewka, my jesteśmy szansą i szczerozłotą jutrzenką, tamci waszym nieszczęściem i udręką. Ruszają lśniące wysmarowane gotówką maszynerie propagandy, uwielbienia i pogardy, a na latających medialnych dywanach suną boskie postacie  uduchowionych kandydatów wyczarowanych przez dżinna PR-u. Tylko my, tylko my, tamci to diabeł wrogi wcielony i zły, który zje wasze marzenia godnego życia i wasze piękne sny... 

Strony