IKEA



share

Polska to jest fenomenalne miejsce na Ziemi i to pod wieloma względami. Istnieją fenomeny pozytywne, negatywne i mieszane. Do mieszanych zaliczyłbym nowotestamentowe nastawianie drugiego policzka. Upieram się, że jest to Polska specjalność zarówno w stosunkach międzynarodowych, jak i wewnętrznych. Aby być precyzyjnym, zamiast udawać mądralę, podam dwa przykłady. Pierwszy wszyscy znają, to nie będę się szerzej rozpisywał, chodzi o „wolność naszą i waszą”. Jak na tym wyszliśmy też wiadomo, nie tylko nam nie podziękowano, ale przehandlowano w Jałcie.



share

Premiera, który wziął udział w doskonałej, bo darmowej, kampanii reklamowej dwóch szwedzkich firm, mogą nam pozazdrościć Szwedzi. A najbardziej Ingvar Kamprad - właściciel IKEI oraz spółki zależnej Swedspan, a ponadto miliarder i przezorny obywatel Lozanny. Bo chociaż, jak mówi, bardzo lubi Polskę i czuje się Szwedem, to najbardziej kocha szwajcarski system podatkowy i szwajcarski porządek.
Polska, a tak się składa, że najbardziej ta - Ludowa, pozwoliła Kampradowi przetrwać kryzys, w jakim się znalazło jego imperium w latach 70 - tych ubiegłego wieku. Tutaj też, jak sam twierdzi, nabawił się choroby alkoholowej. Jeżeli to prawda, to mógł tylko dodać, że się nią po prostu zaraził.
W każdym bądź razie, ten niezwykły człowiek, potrafi wokół siebie wytworzyć nimb luzaka i zwykłego człowieka, ze zwyczajnej szwedzkiej prowincji, tak skuteczny, że wszelkie zadymy i uliczne rewolucje skutecznie omijają wszystkie sklepy IKEI - pozostawiając je całe i bez wybitych szyb.