idioci



share

My tu gadu gadu, z dzióbków sobie pijemy, dusimy we własnym sosie i adorujemy się w zamkniętym towarzystwie, a po drugiej stronie barykady nie śpią. Ba! Więcej, budzą się. Niemal w jednym czasie otrzeźwiało trzech lewicowych intelektualistów, że użyję takiego grzecznościowego zwrotu. No i zgaduj teraz człowieku, czy to kwestia zaplanowanego rozgłosu, czy też ta słynna frustracja. Jakby nie było, wyrwało paru gości z letargu i przemawiają ludzkim głosem. Pierwszy był niejaki Springer i proszę mnie nie pytać, co za jeden, kompletnie nie mam pojęcia cóż to za postać. Wiem natomiast, że jest lewicowym intelektualistą, bo tak go przedstawili koledzy. Ów Springer napisał dość długi i intensywny bluzg pod adresem poprzedniej władzy, w którym odkrywa Amerykę. Nieznany dla lewicowców ląd nazywa się polityka socjalna państwa. Niczego nie pomyliłem, dokładnie tak i tylko tak należy rozumieć to z pozoru nielogiczne zdanie.



share

Pewne słowa są nieśmiertelne i należy po nie sięgać bez obaw, że ocieramy się o banał. Słuchając zatroskanych profesorów i czytając wybitnych publicystów, natychmiast skojarzyłem ponadczasową sentencję Tadeusza Boya-Żeleńskiego: „Krytyk i eunuch z jednej są parafii. Obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi”. Gdyby jakakolwiek partia, czy inny organizacja społeczna opierała swoje działania na teoretycznych założeniach dyżurnych krytyków, to po pierwsze musiałaby za tymi założeniami nadążyć, a po drugie przyroda nie zna bytu, który by się z owych założeń narodził i przetrwał. W telewizyjnym studio zsiadają zmęczone twarze, za przeproszeniem, intelektualnych eunuchów i tutaj wyjątkowo można mówić o płci społecznej. Nieważne baba to, czy chłop, te same krągłe zdanie z siebie wyrzuca i nie wiesz człowieku, czy ONO do ciebie czy o tobie, czy ONO radzi, przestrzega, czy może prowadzi na Berdyczów.



share

Krótki test potwierdziłby tytułową diagnozę w 100% i tak też zamierzam postąpić. Szkolne pytanie konkursowe. Co chciał wyrazić podmiot liryczny? "Tak jakby świat według marksistowskiego wzorca musiał automatycznie rozwijać się tylko w jednym kierunku - nowej mieszaniny kultur i ras, świata złożonego z rowerzystów i wegetarian, którzy używają wyłącznie odnawialnych źródeł energii i walczą ze wszelkimi przejawami religii. To ma niewiele wspólnego z tradycyjnymi polskimi wartościami"? Żeby nie było podejrzeń z cyklu uczył Marcin Marcina, sam z prawdziwą przyjemnością odrobię zadanie domowe na poziomie 7 klasy dawnej szkoły podstawowej. Autor używając metafory i porównań, chciał wyrazić swój protest przeciw skrajnie ideologicznej wizji świata, który w rzeczywistości nie istnieje, ale jest bezpardonowo kreowany przez wąską grupę ludzi i narzucany większości.

Strony