ideologia



share

Dwie zapory moralne towarzyszyły autorowi w procesie twórczym i również po ukończeniu dzieła. Zasadę generalną mam taką, że to co w rodzinie nie wydostaje się do przestrzeni publicznej. Równorzędnie staram się jak umiem, by w najmniejszym stopniu nie narazić na niebezpieczeństwo ludzi, którzy podejmują słuszne działania w słusznej sprawie. Dziś, po pierwszym dniu w LO, Dziedziczkę puścił stres i pełna entuzjazmu podzieliła się z ojcem niebywałą historią. A wiesz co my dzisiaj śpiewaliśmy w zacnej szkole muzycznej w Legnicy? Nie czekając na odpowiedź Dziedziczka rzuciła wersem pieśni: „Niech zginie szwabski chwast”. Za chwilę dodała, że był też hymn polski na chór i orkiestrę, a pogłos się taki niósł, że cała sala drżała. Zrobiło to na mnie wrażenie, przede wszystkim dlatego, że miejscem akcji jest Legnica, pieszczotliwie nazywana Małą Moskwą. Absolutny bastion lewactwa i wszelkiej nowoczesności i nagle taki numer?



share

W ostatnim czasie prowadzę intensywną korespondencję z wieloma prawnikami z różnych dziedzin prawa i jeszcze dodatkowo odwiedzam notariusza. Wnioski z tych doświadczeń są mało zaskakujące. Obojętnie z jakim problemem się zwracasz żaden prawnik nie powie ci jak udowodnić swoje racje, on od razu mówi jak uniknąć odpowiedzialności lub znaleźć odpowiedni paragraf na stronę przeciwną. Wstyd się przyznać, jednak dotąd byłem takim frajerem, że po prostu przychodziłem do sądu albo pisałem pisma, w których interesowała mnie wyłącznie prawda materialna. Tymi metodami doszedłem do stanu, w który znieważony, zniesławiony i zelżony razem z rodziną, otrzymałem wyrok karny za „króla żebraków”, jednocześnie lżący systematycznie zostaje uniewinniony za „pie…l się”, „głęboko upośledzony gość”, „wariat ze Złotoryi”.



share

Nie ma takiej ideologii, a wszystkie powtarzają się w cyklach zmieniając jedynie formę, która przetrwałaby próbę czasu. Każde zunifikowanie ludzkich namiętności, pragnień i pomysłów na życie kończy się groteską. Prawidłowość ta dotyczy w równym stopniu zamordyzmu, jak i utopii. Komunizm padł w komediowych okolicznościach przyrody i podobnie skończył ruch hipisowski, gdy opasłe dzieci kwiaty przestały się mieścić w dżinsach od Versace. Taka jest nieuchronna kolej rzeczy i z całą pewnością dzisiejsi 30, 40-latkowie dożyją upadku „idei wspólnotowej”, jeśli tylko ten upadek przeżyją. Zupełnie inaczej wygląda religia, która tym się różni od ideologii, że nie daje się do końca zweryfikować i przez to ośmieszyć. Wiara, że tu na ziemi trzeba przestrzegać religijnych nakazów i zakazów, aby potem w niebie odebrać nagrodę, powoduje, że ludzkie zachowania są w miarę usystematyzowane.

Strony