ideologia



share

Obiecałem sobie odpoczynek od redaktora Widsteina, w sumie człowiek nic mi złego nie zrobił, a ja się zawziąłem na Wildsteina jak Wildstein z Ziemkiewiczem na Michnika. Oczywiście to krótkie zdanie wstępne jest usprawiedliwieniem i zapowiedzią tekstu o redaktorze Wildsteinie. Ale zanim tekst, to jeszcze jedno zdanie usprawiedliwienia. Dotrzymałbym obietnicy i odpoczywał w spokoju od redaktora, gdybym wcześniej nie złamał zasady: ?Nie oglądam publicystyki w nieprywatnej TVP?. Złamałem zasadę i obietnica też się poszła ?łamać?. Nie wiem co mnie podkusiło, w każdym razie wrzuciłem na TVP1 i moim oczom ukazał się las. Las monitorów i młodych rąk chętnych do pracy, a po tym lesie niczym Konrad ? Gustaw w bielusieńkiej, niepokalanej koszuli, przechadzał się gajowy Wildstein.



share

Nie znam się na mechanizmach, które zadziałały i nie zadziałały w przypadku prywatyzacji polskich stoczni. Wszelkie zaklęcia typu pakiety większościowe, rady nadzorcze, restrukturyzacje, emisje akcji, są mi obce nie mam do tego głowy. Wielu podobnie jak ja się zna, a mimo to ma odwagę głośno mówić, że się zna na tym na czym się nie zna. Skoro się nie znam, nie mam pojęcia kto dał ciała w kwestii znania się, albo i nie znania się. Od tego są ekonomiści i maklerzy, dealerzy, menedżerowie, aby krzyżować winnych. Natomiast ja znam się na ideologii i socjologii, musiałem się poznać, aby w Polsce przetrwać i dlatego nie znając się na ekonomii, mogę z czystym sumieniem powiedzieć kto i dlaczego żył ze straszenia Polaków prywatyzacją i komu zależało, aby niczego nie prywatyzować. Mogę też pomóc krzyżować winnych.

Strony