ideologia



share

Człowiek w emocjach, szczególnie w toksycznych i wywołanych frustracją, potrafi napisać, powiedzieć i co gorsze zrobić wiele głupot. Do większości publicznych występów rozmaitej maści pajaców, ze wskazaniem na pajaców politycznych, należy podchodzić z bardzo dużym dystansem. Zasada jest prosta, chodzi o wywołanie szumu wokół siebie, a to najłatwiej osiągnąć prowokującą, czytaj idiotyczną wypowiedzią lub happeningiem. I między bajki wkładam wszystkie złote rady, aby takie zachowania ignorować, bo „im tylko o to chodzi”. Nie da się ignorować, po prostu się nie da, dlatego ta zabawa trwa nieustannie i trwać będzie.



share

Niezła się zrobiła afera, nieprawdaż? Taka międzynarodowa, bo sama pani ambasador USA zabrała głos w sprawie. No, ale nie wszyscy muszą wiedzieć o co chodzi, to najpierw krótka charakterystyka czasu, miejsca i akcji. W tych dniach powstała inicjatywa Gazety Polskiej, gdzie od czasu do czasu zamieszczam swoje błyskotliwe felietony, rzecz nazywa się i wygląda jednoznacznie, żadnej finezji, żadnych subtelności, ale to mi się właśnie podoba najbardziej. Po prostu przekreślona tęcza LGBT, nie mylić z tą naturalną i biblijną, w formie znaku drogowego, jakżeby inaczej, i z napisem „Strefa wolna od LGBT”. Nikt nie może mieć wątpliwości o co i o kogo chodzi.



share

Pamiętam jak dziś, był rok… no roku akurat nie pamiętam, ale była to czwarta klasa liceum. Nasz nowy polonista, obecnie „kaowiec” w lokalnym MDK, wprowadzał nowoczesne metody nauczania i puszczał nam różne filmy na kasetach VHS. Młodsi muszą sobie sprawdzić w Google, cóż to była za techniczna rewolucja, starsi na pewno znają kultowy wynalazek, dzięki któremu pierwszy raz w życiu widzieli „Rambo” i niemieckie filmy „erotyczne”. W repertuarze polonisty znalazła się „Ściana” Pink Floyd. Film zrobił na nas piorunujące wrażenie, to był autentyczny szok intelektualny i ideologiczny, co zrozumiałem po latach.

Strony