homo sovieticus



share

Ze wszystkich afer i „afer” tylko z ostatnich dni, jedna jest szczególnie istotna, ale w moim przekonaniu niewłaściwie oceniana i co gorsze niedoceniana. Słowa Czarzastego o wyzwoleńczej Armii Radzieckiej mogą być szokujące dla pokolenia Internetu i smartfonów, ale moje pokolenie niestety uczyło się tych kłamstw na pamięć, we wszystkich szkołach i uczelniach. I to jest pierwszy, ważny fakt, który albo umknął w rytualnej nawalance albo nie został dostatecznie wyeksponowany. Czy zatem da się sprowadzić bolszewickie wywody Czarzastego do błędów i braków edukacyjnych? Nie, Czarzasty nigdy rekordzistą w teście IQ nie był, jednak aż taki głupi nie jest, aby nie widzieć, że propaguje kłamstwo.



share

'Tylko ci powinni wykonywać zawód aktora, którzy mają predyspozycje i pokończyli uczelnie. Jaki sens ma zatrudnianie ładnej amatorki-kretynki do roli Julii?'

'Oglądalność to największe nieszczęście w sztuce. Oglądalność to są masy, a masy to głupota.'

'Ta cała dyskusja nie oznacza, że amatorzy przestaną triumfować. Przeciwnie. Bo oni się żywią PR-em, popularnością, ich w ogóle nie interesuje aktorstwo, bo oni się na tym nie znają. A i widz przestał się znać'

?Niech mi nikt nie mówi o wolnym rynku w przypadku sztuki, bo to głupota. O wolnym rynku można mówić w przypadku pierogów, a nie muzyki i aktorstwa. Rynek to jest na Kleparzu, gdzie się kupuje jarzyny, a nie w sztuce.?

Jan Nowicki - http://www.dzie...