gówniarze



share

Jednym z podstawowych lamentów tego co z PiS zostało jest lament: „ale przecież Tusk wyrżnął w pień i on jest wodzem, ale przecież Niesiołowski pluje jadem, ale przecież Palikot jest cham”. I co z tego pytam? Ale o konkrety pytam, nie o lamenty zdziwionych i swoim zdziwieniem uciśnionych. Co z tego? Czwarte wybory wygrane z rzędu, piąte już wygrane awansem, szóste na wyciągnięcie ręki. Moralne zwycięstwa? Wielkie strategie? Wiem, że z wiernymi to się ciężko rozmawia o bożkach, ale umówmy się, że dopóki wokół staruszka byli ludzie, którzy dawali cień szansy na przyzwoity rząd, można było rzucać jakieś drobne na intencję terapii prezesa. Teraz można tylko dokładać lamentu nadal niewiele pojmując, czym jest współczesna polityka i jak się współczesną polityką powinno uprawiać.



share

Zupa z gwoździa i mieszanie gorzkiej herbaty na deser, tak w kulinarnym skrócie widzę rządy POPiS PSL. Polityka to przede wszystkim pakiet sprzecznych ze sobą frazesów, frazesów przedwyborczych zwanych programem społeczno-gospodarczym i frazesów powyborczych zwanych ?polityka jest sztuką osiągania celów realnych?. Tak się ?intelektualnie? utarło, że człowiek racjonalny, oczytany, obyty, tudzież bywały, nie będzie z siebie robił frajera, inteligentny i bywały człowiek wie, że polityka to zajęcie nie dla gówniarzy. Takiego człowieka obytego politycznie, oburzenie zachowaniem polityka śmieszy. Trzeba być realistą, trzeba mocno stąpać po ziemi, aby się polityką zajmować i politykę analizować.

Strony