głosy



share

Kto wie skąd się biorą te magiczne słupki procentowe przy sondażach i wynikach wyborów? Z głosów, oczywiście z głosów, czyli konkretnej liczby wyborców, o czym na co dzień prawie wszyscy zapominają. Wybory to liczby bezwzględne, dopiero potem przelicza się to wszystko na procenty. Zatem Szanowni Państwo, policzmy głosy!

Tak wyglądały wyniki głosowania do Parlamentu Europejskiego:

Prawo i Sprawiedliwość – 6 192 780 głosów, 45,38%
KKW Koalicja Europejska PO PSL SLD .N Zieloni – 5 249 935 głosów, 38,47%
Wiosna Roberta Biedronia – 826 975 głosów, 6,06 %
KWW Konfederacja KORWiN Braun Liroy Narodowcy – 621 188 głosów, 4,55%
KWW Kukiz’15 – 503 564 głosów, 3,69%
KKW Lewica Razem – Partia Razem, Unia Pracy, RSS – 168 745 głosów, 1,24%

Frekwencja – 13 759 701 głosów, 45,68%



share

Jeden pomysł na kampanię wyborczą mają lewackie kanapy skupione pod wspólnym szyldem „koalicja lewicowa”. Pomysł stary jak sam komunizm i sprowadza się do rewolucji. Wychodzą na ulicę machają rewolucyjnymi sztandarami, prowokują i usiłują szokować. W tym ostatnim aspekcie lewackiej aktywności tkwi cały ich problem. Otóż nie da się szokować, co tydzień tym samym, a właściwie od lat tym samym. Pewną nowością było wprowadzenie do sejmu panoptikum Palikota, ci wszyscy mordercy księży, udający teraz dziennikarzy, pachołek Urbana, stary komuch przebrany za babę, rzeczywiście szokowały.



share

Inspirację do dzisiejszego felietonu zaczerpnąłem z kilku miejsc i od kilku osób, ale nie zgadzam się z miejscami i osobami, że najnowszy twór „narodowy” jest języczkiem uwagi najbliższych wyborów. Tym bardziej odrzucam „radę”, aby PiS za wszelką cenę zawalczył o elektorat „narodowy”, ponieważ to droga donikąd i po nic. Na wstępie kilka faktów. „Konfederacja” jest mieszaniną wszystkiego, co się skupia pod szyldem „antyPO-PiS”, czyli w takie poszerzone „antypis”. Dlatego znajdziemy tutaj dosłownie wszystkie prawicowe kanapy, które usiłują odszukać trzecią drogę.

Strony