głód



share

Grecja – tak się żyje pod dyktando Wielkiej Trójki.
 
Coraz częściej krytykowana ale nadal realizowana polityka oszczędności, wzrost podatków, czy też z drugiej strony: emisja obligacji, drukowanie waluty, reformy strukturalne, inwestycje publiczne, wydatki społeczne – to wszystko są tylko „środki” prowadzące do celu. Celu, jakim powinna być poprawa jakości życia społeczeństwa. Działania zmierzające np. do zmniejszania wydatków publicznych nie powinny być celem samym w sobie, a tymczasem mam wrażenie, że w Europie politycy się trochę pogubili. W Unii Europejskiej „polityka oszczędności” i tzw. „reformy strukturalne” stały się celem nadrzędnym, który należy realizować nie bacząc na koszty społeczne. A te są katastrofalne: w niektórych krajach unijnych olbrzymia część społeczeństwa utraciła pracę i co za tym idzie jedyne źródło dochodów. Tragicznym przykładem jest Grecja.
 



share

Gryzłem się w jęzor kilka ładnych dni, chociaż temat jest nośny i w zasadzie sam się pisze, ale tytułowa kumulacja przesądziła o podjęciu tematu. Szybciej sobie klejnoty odetnę tępym, zardzewiałym, brzeszczotem niż tonącemu socjopacie Niesiołowskiemu podam brzytwę, ale powaga sytuacji wymaga czegoś więcej niż taniego kabaretu. Z kumulacją jest tak, że się musi zacząć kumulować i od tego miejsca demaskuję idiotyzmy. Podstawą idiotycznego traktowania problemu głodnych dzieci jest samo przykre zjawisko, na które trzeba popatrzeć z głową, nie bieżącą emocją, zwłaszcza polityczną. Sprawa wbrew wszelkim pozorom i komplikacjom ma bardzo prosty rachunek, o ile nie mówimy o Afryce i Korei Północnej, ale PRL lub PRLII: głód dzieci równa się patologia rodziny.



share

Powszechnie znaną jest prawda, że jeśli ktoś dużo mówi, nikt się z nim nie liczy.
Z pisaniem jest zresztą podobnie.
Zachowując głębokie milczenie zyskujemy od razu w oczach bliźnich, bo wszyscy podejrzewają nas o najgorsze, z mądrością włącznie.
Kiedy już utarła się opinia o mądrości Autyka, zaczęli się do niego schodzić ludzie szukający porady. Co ciekawe, znajdowali ją, a porad udzielał we wszystkich sprawach, od miłosnych poczynając, na politycznych kończąc.
Ale bo i jakież te porady były trafne, jakże skuteczne!
Co prawda, Autyk i jego rodzice starannie się do tych sesji przygotowywali, a petent musiał się odpowiednio wcześniej zapisać na wizytę.
Właściwa literatura, skonsumowana przed spotkaniem, dawała Autorytetowi rzetelne podstawy do merytorycznych recept.