Giertych



share

Słyszę, że znów jakaś sensacja krąży po mediach i sieci, bo oto Kukiz nie popiera Kukiza’15. Wolne i mało śmieszne żarty, jak to sensacja, to realizacja założeń! Pamiętliwy jestem okrutnie i niemal od samego początku, jeszcze w kampanii wyborczej twierdziłem, że Kukiz to jest klasyka esbeckiej roboty, za co połowa „prawych” chciała mnie zjeść. Bardzo przepraszam, że się nie patyczkuję i strzelam z grubej rury, ale tu naprawdę nie ma co się bawić w subtelności. Kukiz powstał dlatego, że upadł Palikot i miał spełnić dokładnie taką samą rolę jak Samoobrona z LPR. Od zawsze pojawiały się w III RP tak zwane ugrupowania antysystemowe, oparte na zgranej do imentu formule służącej temu, „żeby było tak jak dawniej”.



share

Starzy górale pamiętają, że roku 2005 symbolem złodziejstwa i korupcji było SLD, a zacofania LPR, Samoobrona i Tadeusz Rydzyk. W 2005 roku działy się jeszcze większe cuda, otóż Polska wcale nie była podzielona, a wyborcy w większości uważali, że nie ma żadnej różnicy na kogo za głosują, bo PO i PiS to w zasadzie jedna i ta sama koalicja. Wszystko zaczęło się psuć wówczas, gdy partia Donalda Tuska przegrała wybory parlamentarne i sam Tusk dostał łupnia w wyborach prezydenckich. Na pierwszej pokazówce, zorganizowanej przez niedoszłych koalicjantów, Jan Rokita znany z rozmaitych błazeństw, oświadczył, że w związku z przegraną PO i Donalda Tuska PiS ma oddać więcej władzy koalicjantowi.



share

Ponad rok od ujawnienia tak zwanych taśm „grupa, która przestaje trzymać władzę” w ciężkiej panice zaczęła szukać ucieczki w ślepej uliczce. Roman Giertych reprezentujący jednocześnie Zbigniewa Stonogę, który ujawnił nagrania z knajpy „Sowa i Przyjaciele” i Radosława Sikorskiego, pokrzywdzonego w związku z tą sprawą, postanowił się ośmieszać snuciem… teorii spiskowych. Zarzuty kierowane przez Giertycha dotyczą sprawczej roli PiS w nagrywaniu i kolportowaniu taśm. Za Giertychem poszedł podejrzewany o składanie fałszywych zeznań (oświadczenia majątkowe) Michał Kamiński i zapowiedział, że już wkrótce poznamy całą prawdę o „taśmach”. Ci dwaj kompletnie skompromitowani komedianci wypowiedzieli swoje wodewilowe kwestie prawie w tym samym czasie i posłużyli się tą samą „przesłanką” – na nagraniach nie ma polityków PiS. Wydłużę listę podejrzanych, nie ma też: Komorowskiego, Kopacz, Giertycha, Kamińskiego, Lisa i Karolaka.

Strony