generał nil



share

Numerologia historyczna



share

Byłem na filmie. Polecam. Cały czas się zastanawiam dlaczego nie wyjechał. Na Zachód.

Zupełnie nielogiczne, niepotrzebne, niewłaściwe. Mając pełną świadomość zagrożenia, nawet jeśli nie Kaesa to wieloletniego więzienia.

A co o samym filmie ?

Niewątpliwie świetne aktorstwo. Wspaniałe epizody: Adama Woronowicza jako sędziego Sądu Najwyższego, sławy polskiej karnistyki, Igora Andrejewa. Drobny, delikatny intelektualista, dbający o pozory. Wenantego Nosula jako Bolesława Bieruta. Spoconego kmiotka.

No i oczywiście Łukaszewicz, którego za rolę wszyscy chwalą i mają rację.

Konstrukcja filmu jest taka, że nie ma on w zasadzie jakiejś fabuły. To portret. Szereg dłuższych lub krótszych scen z życia Fieldorfa, z lat 40 i 50. Ogląda się bardzo dobrze, dynamiczne, ciekawe, wciągające. Nawet mimo tego, że znałem finał:).