Filantropia



share

Po uruchomieniu popularnej wyszukiwarki bez trudu można znaleźć zdjęcia Paula Hewsona z Putinem, Miedwiediewem, Erdoganem. Znajdziemy też zdjęcia Bono z papieżem i wieloma innymi sławami. Dzieje się tak dlatego, ze irlandzki muzyk jest „zaangażowany” w naprawianie świata, politykiem jest po prostu, ale takim współczesnym. Troszczy się Bono o biedne dzieci głodujące w Afryce, ofiary wojny itd., itp. Z tej troski przekazuje całe 1,5% środków zgromadzonych na koncie swojej fundacji. Na filantropii, jak wiadomo, zarabia się lekko łatwo i przyjemnie, a gdy się robi słodkie fotki z dziećmi, to już w ogóle człowiek jest święty i nie do ruszenia.



share

Wielkie fortuny biorą się z wyzysku, spekulacji, prowizji i tego typu działań, długo by je wymieniać. Fortuny rodzinne zostały zbudowane na filarach nieudokumentowanych lub przemilczanych, np. na pracy niewolniczej, w USA legalnej jeszcze do 1865 roku.

Ludzie gromadzący fortuny są z natury bardzo chciwi, stąd jest zadziwiające, dlaczego stają się filantropami. Możnaby powiedzieć, że w każdym człowieku jest „coś dobrego“, ale skąd nagle pojawia się hojność u chciwca? Dlaczego Soros jest miliarderem i filantropem? Dlaczego Madoff nim był?

Pokłady dobroci mają swoje źródło w unikaniu opodatkowania oraz kontroli, czyli władzy.
Odprowadzenie jakiejś kwoty na cele dobroczynne powoduje ulgę podatkową? Tak, ale dla zwykłych ludzi.
Krezusi potrzebują systemu bardziej wydajnego, a skoro potrzebują, to rozwiązania się znalazły: fundacje i organizacje non-profit.