FED



share

Czyli wiedza, którą każdy powinien posiadać

Dzięki uprzejmości Piotra Wielguckiego będę tu prezentował fragmenty książki, którą aktualnie piszę. Tytuł jest taki jak na wstępie, a tematyka to finanse. Dziś część pierwsza wstępu. 

 

Wyjaśnienie

Zarzucono mi, że fragmenty sprawiają wrażenie pewnego nieporządku, czy wręcz chaosu. Niektórym treściom brakuje podstaw tzn, wyjaśnień. Jednak - powtarzam - SĄ TO WYBRANE FRAGMENTY, które uznalem za na tyle intereesujące oraz istotne, że powinny zaiteresować czytelnika, I TO BYŁ MÓJ CEL. Książka jest oczywiście pisana według planu, który niebawem przedstawię, jak też logiki zdrzeń, tzn. ich chronologii, przyczyn oraz skutków. Uwagi, jakie otrzymuję, są jednakże bardzo przydatne, szczególnie te krytyczne. Dziękuję Wam za nie bardzo. Jednocześnie informuję, że wszyscy, którzy do mnie napiszą, otrzymają książkę za darmo - oczywiście, jeśli będą chcieli :-) 

 

 



share

Kierunki zmian społecznych mają tak wyraźnie zaostrzone wektory, że ciężko się pomylić w prognozach. Trzy główne ścieżki degradacji przebiegają wzdłuż i w poprzek prozy życia: wyżywienie, edukacja, praca. Populacja napycha się paszą dla ssaków naczelnych, edukacja staje się zwykłym towarem, z taniej chińskiej półki, wystarczy przypomnieć, że do zdania matury potrzeba 30% trafnych odpowiedzi, a poziom pytań przyprawia o wypieki. Ostatnia w kolejce degradacji jest praca i tutaj również musi nastąpić kompletne stępienie. Jakieś 7 lat temu kończyłem studia i już wtedy co bardziej rozgarnięci profesorowie mówili otwarcie, że fasada wolnego rynku razem ze wszystkimi innymi pozorami musi upaść. Obliczono, że 20% pracujących w zupełności wystarczy do zaspokojenia potrzeb, reszta to roboty i polityka. W tych kalkulacjach nie zabrakło zapobiegania buntom, które najłatwiej zdławić socjalnym zabezpieczeniem.



share

Miałem napisać komentarz, ale zrobił się cały post.

Strony