faszyzm



share

Przeciętny „prawnik” internetowy potrafi przynajmniej raz w tygodniu wysłać zawiadomienie do prokuratury, a tak naprawdę mejla z informacja, że w Internecie grozi się karalnie i szerzy mowę nienawiści. Przerażony perspektywą 150 postępowań prokuratorskich chciałbym podkreślić, że przemocy fizycznej w żadnej formie nie pochwalam, ale w ryj zawsze dać mogę, gdy który zasłuży. Tyle tytułem wstępu do „agresji” na ulicach Białegostoku, gdzie wielkiej przemocy nie było, co więcej można mówić o grzecznym pikniku, jak na okoliczności i skład osobowy imprezy.



share

Z przegraną PO nigdy się nie pogodziła i za opozycję nigdy się nie uznała. Chcieli rządzić w każdych warunkach, bez względu na wynik wyborów. Stąd te wszystkie kuriozalne „wykładnie”, że zwycięska partia nie może podejmować żadnych istotnych decyzji, bo nie reprezentuje całego narodu, ale jedynie 18%. Z tej samej przyczyny próbowali bronić i ustawić sobie Trybunał Konstytucyjny, aby przenieść ośrodek władzy ustawodawczej do sądowniczej. Następny element paranoi to ograniczenie wszelkiej władzy krajowej, w tym sądowniczej, gdzie PO utraciła wpływy i narzucenie zwierzchności Unii Europejskiej.



share

Ludzie z klasą powiadają, że kpiny z nazwiska to brak klasy i co do zasady trzeba im przyznać rację, ale wyjątkiem jest Śmiszek. Nie bądźmy hipokrytami, z klasą, czy bez, Śmiszek musi śmieszyć, na co wskazuje samo nazwisko. Prawdą jest, że bywają poważni Śmiszkowie, ale akurat nie ten. Konkubent Roberta Biedronia, Krzysztof Śmiszek, jak każdy osobnik pochłonięty ideologią, poczuł siłę w związku ze startem w wyborach europejskich. Niestety poza konkubentem Biedroniem, Śmiszka mało kto kojarzył, a z taką rozpoznawalnością to się nie dostanie mandatu, nawet jeśli startuje się z „jedynki” we Wrocławiu.

Strony