eutanazja



share

Pierwotnie chciałem jeszcze bardziej podkręcić sensację i napisać, że popieram eutanazję Biedronia, ale boję się Joachima Brudzińskiego i jego postępowań wszczętych z urzędu, dlatego ostrożnie obszedłem się z pałowaniem tej kukły. No i trochę taki nieswój, trochę przygaszony, nieśmiało powtarzam, że Biedronia PiS powinien szanować, a być może w przyszłości wypłacić dywidendę. Lewacki aktywista LGBT podkręcił tempo i wrzucił do debaty publicznej stary, ale zawsze jary temat. Największych degeneratów uznajemy za sól ziemi, ale starych i chorych dobijamy strzałem ze strzykawki w potylicę.



share

Dla niektórych słowa z tytułu są dość dobrze znane, dla mniej zorientowanych podpowiem że zostały wypowiedziane ponad 2000 lat temu przez oskarżycieli na procesie pewnego człowieka. Sędzia nie znalazł żadnej winy a mimo tego podsądny został skazany na śmierć. Tamte wydarzenia stały się zalążkiem jednego z trzech podwalin cywilizacji łacińskiej, z której bogactwa czerpiemy do dziś. Niestety nie wszyscy, o czym za chwilę. 



share

Uwaga! Poniższy konspekt zawiera spoilery! Publikacja stanowi uzupełnienie refleksji, które zawarłam w mojej recenzji “Elfen Lied. Jak ofiary stają się katami?” z sierpnia 2014 r. Konspekt, który przedstawiam Czytelnikom, powstał z myślą o kolorowej prezentacji multimedialnej. Stwierdziłam jednak, że jest na tyle treściwy, iż powinnam go opublikować jako artykuł w nietypowej formie. Dlaczego zdecydowałam się ponownie przeanalizować “Elfen Lied”? Bo ogrom relatywizmu moralnego, zawartego w tej produkcji, nie dawał mi spokoju.

Natalia Julia Nowak

PS. “Elfen Lied” powinno być pozycją obowiązkową dla studentów socjologii, kryminologii, psychologii i pedagogiki. Mało tego… Powinni oni pisać z niego kolokwia!

Strony