etyka



share

Pamiętam film francuskiego dokumentalisty o chinach .
25 kobiet w zakładzie szwalniczym . Nie sposób dojrzec ruchy rak bo szybkość równa szybkości swiatła .Szyja więc te kobiety cos tam i nagle słychac dzwonek jak w szkole obwieszczający zakończenie zmiany. Jak na rozkaz wszystkie wyłaczają maszyny , wchodzi brygadzistka , odbiera w liczbach dzienną robotę i obwieszcza kto dzisiaj uszył najwiecej i kto ma się podcignąć. Wszyscy się rozchodzą koniec sceny.
Eureki nie odkryję jak powiem ,że to okropne , metoda kija i marchewki , za co ? i że ''jestem inna mamo , tato czy dostanę w mordę za to ( czytaj; nikt sie nie wyłamuje )".



share

Przeglądając zasoby internetowe trafiłem na stronę Monarchistów Polskich. Miałem już okazję zetknąć się kiedyś z tym tematem, czytając o żyjących w Szwajcarii spadkobiercach tronu polskiego. Z treściami publikowanymi na tych stronach bardzo często się nie zgadzam, ale w dziale Publicystyka znalazłem wiele fajnych, ciekawych publikacji. Jedną z nich jest Gnicie Ricka Agona - http://www.legi...
Zapraszam do lektury.



share

...”Czułem się jak szmata i do dziś na wspomnienie tych kroków na skróty, czuję się jak szmata.”

Tak napisał jeden z potralowiczów o nieuczciwości w swoim postępowaniu. Nie wiem czy autor tych słów był szczery, czy tylko robi sobie PR na portalu. Nie znam człowieka na tyle by wyrokować. Chociaż znając jego skłonność do chodzenia pod prąd i do wypowiadania swojego zdania nawet wbrew wszystkim, skłonny jestem uwierzyć w szczerość tego wyznania, bo w końcu co ma do stracenia. Nie rzecz jednak w osobie autora, ale w byciu szmatą.

Bycie szmatą, postrzegam przewrotnie jako umiejętność spojrzenia w lustro, by uświadomić sobie jaki ze mnie kutas. Umiejętność tę posiadło niewielu, a jeszcze mniej wyciąga z tego wnioski i stara się zmienić swoje postępowanie wobec otoczenia, ze szczególnym uwzględnieniem innych istot żywych.

Strony