etyka



share

Wbrew tytułowi nie będzie rozdawania nagan i połajanek moralnych, co zresztą jest ulubionym zajęciem dziennikarzy od lewa do prawa. Powiem więcej, bez ironii i nawet małej złośliwości, mogę z czystym sumieniem pochwalić „niepokornych”, że tym razem ani nie popuścili w bokserki, ani nie wznieśli się na „wyżyny etyczne”. Może coś przeoczyłem, ale z tego co widziałem, to nie nic widziałem, żadnych apeli o dymisję ministra Ziobry, z powodu zaniżonych standardów i niedopuszczalnych zachowań.



share

Nie wiem, który to już raz jesteśmy świadkami skrajnie obrzydliwego relatywizmu połączonego z pełną ignorancją, tego chyba nikt nie policzył i nie policzy. Wiadomo natomiast, że za każdym razem widzimy praktycznie ten sam zestaw uczestników obrzydliwego spektaklu. Na szpicy obrońcy praw wszelakich, którym dzielnie towarzyszą „obiektywni”, czytaj rozkraczeni celebryci „prawicy”. Powinienem się tandetnie unieść moralnie i zarobić parę złotych na odsłonach reklam, ale jak zwykle odniosę się do nudnych kwestii prawnych i faktów, bo o tym żaden z uczestników spektaklu nie ma bladego pojęcia.



share

 

Rzad Polski żąda od Sądu zaakceptowania bez pytania, zeznań pełnych kłamstw i rozbieżności, które czynia te zeznania kompletnie niewiarygodnymi. Gdyby tak było, sądowa funkcja w extradycji byłaby rzeczywiście sprowadzona do bezmyślnego przystawiania pieczątki przez Sąd…

 

W końcowej analizie, dowody, które przedstawił p.Mazur nie były tym co „położyło” sprawę rządu, a raczej dowody zaprezentowane przez rząd „przypieczętowały” jej los. Te dowody, które na pierwszy rzut oka wzglądały bardzo dobrze, po dokładnej analizie okazały się wewnętrznie niespójne, patentowanie niewiarygodne i to one same sprawily, ze sprawa nie zawierala nawet szczatkow prawdopodobienstwa…

Strony