emocje



share

Gdybym w 2015 roku usłyszał taką diagnozę, w której PiS odpala aborcję, aby przykryć jakikolwiek inny temat, na przykład walkę o Trybunał Konstytucyjny, to bym się uśmiał i tyle wszystkiego. Dziś nie tylko wierzę, że tak się właśnie stało, ale prawie mam pewność, że decyzja zapadała na Nowogrodzkiej i została zatwierdzona przez samego Jarosława Kaczyńskiego. Tak sądzę, nie tylko z powodu nadzwyczajnych okoliczności, jakie mamy od siedmiu miesięcy, ale na podstawie równie smutnych zmian jakie zaszły w centralnym ośrodku dowodzenia PiS. W maju Kaczyński zainicjował fatalną serię pomyłek, gdy się upierał przy wyborach korespondencyjnych, co miałoby opłakane konsekwencje.



share

Napisałem się i naczytałem wiele tekstów o samotnym człowieku, który nie ma konta i mieszka z kotem, dlatego zatruwa życie Polakom. Większość z nich powstała 15 lat temu i była tanim psychologizowaniem, głupotą i propagandą zwyczajną, co nie znaczy, że świat i ludzie stoją w miejscu. 15 lat temu Jarosław Kaczyński miał 56 lat i nie był sam, miał brata, matkę i wielu przyjaciół, z których większość zginęła w Smoleńsku. Dziś Kaczyński ma 71 lat i jest wielkim samotnikiem, z osób bliskich nie ma nikogo, za udawaną rodzinę robią przyboczni, którzy nie opuszczają go na krok, oczywiście nie bezinteresownie. Można te okoliczności pomijać, jak to robią służalczy partyjni towarzysze Kaczyńskiego i „niepokorni” albo uczciwie spojrzeć na złożony kryzys w PiS, który jest faktem.



share

Uwielbiam te wszystkie schematyczne podniety rozmaitych publicystów i analityków, na których zawsze i wszędzie coś „robi wrażenie”. Tym razem zrobiło wrażenie 1 600 000 podpisów dla Rafała Trzaskowskiego, jakby rzeczywiście cokolwiek z tej rytualnej procedury i prężenia muskułów wynikało, a nie wynika prawie nic. PO to druga po PiS partia, która dysponuje szerokimi strukturami partyjnymi w terenie, z tymi dwoma największymi graczami może się równać jedynie PSL. W Polsce mamy 16 województw i gdyby PO nie zebrała po 100 tysięcy podpisów w każdym z nich, to już mogłaby się kłaść do jesionki. Owszem jest mobilizacja, ale w bardzo konkretnym miejscu, to partyjne szeregi i najtwardszy elektorat.

Strony