elektorat



share

Kariera polityczna Andrzeja Dudy doskonale pokazuje, jak trudno być prorokiem w polskim domu, szczególnie prorokiem politycznym. Andrzej Duda zaczynał jako anonimowy polityk i śmiano się z jego startu w wyborach prezydenckich, nawet zwolnicy PiS pukali się w czoła, gdy Jarosław Kaczyński przedstawił tę kandydaturę. Potem mieliśmy wielką sensację i do 2017 roku Andrzej Duda był uwielbianym politykiem, chyba bardziej niż sam Jarosław Kaczyński. Gdy Prezydent RP zawetował ustawy sądownicze i jeszcze dorzucił weto w sprawie ustawy degradacyjnej, nie garstka, ale spora grupa wyborców krzyknęła – nigdy więcej.



share

Życie nie tylko polityczne, jest wyjątkowo przewrotne. Gdyby kilka lat temu, w gorącym czasie składania wet przez Andrzeja Dudę, co wywołało wściekłość najwierniejszego elektoratu PiS, ktoś powiedział, że w kampanii prezydenckiej 2020 roku sądownictwo będzie największym atutem Andrzeja Dudy, usłyszałby ode mnie: „wypad pajacu”. No i co? No i dziś musiałbym sam wypaść pajacem, bo to już niemal przesądzone, że nowelizacja ustaw sądowniczych i wybory nowego prezesa SN będą osią kampanii wyborczej i co więcej silnym elementem mobilizującym elektorat prawicowy. Mało jest rzeczy tak jednomyślnie odczytywanych i przez „beton” i tych umiarkowanych. Kasta ciągle wzbudza odruchy bezwarunkowe, w tym odruch wymiotny.



share

Po czym rozpoznaje się nudę w polityce? Po serwowaniu odgrzewanych kotletów, jeśli widzisz na akranie TVN „zadzwoń do Banasia”, a na ekranie TVP „taśmy Sowy” to wiedz, że wyczerpał się limit politycznych sensacji. Opisane zjawisko jest jednocześnie jednym z wielu elementów szerszej doktryny, którą przedstawił nie kto inny, tylko Sławek Neumann. Doktryna Neumanna dotyczy każdej większej partii i zwolenników partii. Przypomnijmy zatem polityczną mantrę pana Sławka składającą się trzech najważniejszych punktów.

Strony