ekspert



share

Po Internecie przetoczyła się sensacyjna wiadomość, że dzieciak z wąsem „na przedzie” brał kasę za szerzenie propagandy Anodiny i Millera. Dla mnie sensacją byłaby informacja, że nie brał, dlatego też samym faktem nie specjalnie się ekscytuję. Znacznie bardziej mnie zainteresowała kwota, za którą można sobie kupić „eksperta’ Setlaka, a ten będzie orał w pocie czoła 24h na dobę. Piszę o kupieniu „eksperta”, nie ekspertyzy, bo po pierwsze trudno infantylny bełkot Setlaka uznać za ekspertyzę, po drugie nie mamy do czynienia z wydawaniem jednorazowej opinii, ale z permanentnym propagandystą nadającym dzień i noc. Zatem ile kosztuje cały „ekspert” Setlak do pełnej dyspozycji nabywcy? Najkrótsza odpowiedź brzmi: „grosze”. No może nie tak dosłownie, jednak parę złotych trzeba wydać, dokładnie 2500 brutto i w związku z tą śmieszną garścią srebrników warto się pokusić o przegląd rynku pracy.



share

„Minister edukacji narodowej Katarzyna Hall pokazała nogi w "Super Expressie" i to na pierwszej stronie. Na opublikowanych zdjęciach siedzi na lekarskiej leżance ze spuszczonymi spodniami. Powód? Chore kolano i jego rehabilitacja. Zdjęcia Katarzyny Hall ze spuszczonymi spodniami na pewno nie zrobią dobrze wizerunkowi ministra, ale mogą nieźle wpłynąć na wizerunek kandydatki na posła, bo pokazuje się ona jako zwykła obywatelka, która jest blisko ludzi - stwierdza Sławomir Olejniczak, ekspert ds. marketingu politycznego (onet.pl).”



share

Dzisiaj ,,ekspert" Gruszczyk zagalopował się tak bardzo, w swoich ,,ekspertyzach", że prowadząca program hamować musiała wszystkowiedzącego i etatowego ,,eksperta". Przerywając nieśmiało słowotok pana Gruszczyka, pytaniami o wrak tupolewa, oryginalne rejestratory parametrów lotu oraz problemy z ich odczytem. Ale dla ,,eksperta" Gruszczyka są to tylko zbędne imponderabilia.
Konsternacja ogarnęła ,,eksperta" Gruszczyka przy próbie wyjaśnienia ostatnich sekund feralnego lotu. Jeden jedyny raz powiedział ,,nie wiem nie rozumiem" o ciszy trwającej w kabinie na kilkanaście sekund przed uderzeniem. Była to jednak chwila, jakiej potrzebuje powierzchowny specjalista od wszystkiego, aby znaleźć właściwą i najprawdziwszą odpowiedź na pytanie, na które jedynie Bóg mógłby odpowiedzieć. Bóg i Gruszczyk.
Nie pozostawiająca cienia wątpliwości odpowiedź brzmiała - szukali ziemi. Wzrokiem szukali ziemi, i ta czynność pochłonęła ich bez reszty.