eksperci



share

W tej chwili „opozycja” jest w typowej dla siebie fazie, czyli nie ma pojęcia o otaczającej rzeczywistości, bo jest pochłonięta sama sobą. Opisany stan można uznać niemal za permanentny, co niespecjalnie kogokolwiek dziwi, Gdy się nie wie nic o świecie i ludziach, to się żyje z dnia na dzień i powtarza niekoniecznie mądre czołówki gazet. Tak też się dzieje ze wszystkimi kandydatami na Prezydenta RP, prócz Andrzeja Dudy, który „narzuca narrację”. W telewizji pokazali wirusa, samoloty F35 i w ostatnich dniach Brexit, no to mamy całą falę cudownych rozwiązań dla Polski, wygłaszanych przez ignorantów pochłoniętych „budowaniem wizerunku”.



share

Może mam pecha, może szczęście, ale niemal wszyscy prawicowi eksperci, którzy odnosili się do zabójstwa Siergieja Skripala, powołują się na Wiktora Suworowa i uznają jego książkę „Akwarium” za biblię radzieckich służb specjalnych. Daleko mi do wybitnych ekspertów z tej dziedziny, ale dość blisko mam do rozumu i logiki. Wiktor Suworow jest absolutnym zaprzeczeniem tego, co opisał, ponieważ według własnej książki nie tylko on, ale cała jego rodzinna dawno powinna leżeć w trumnie. Jak pisze Suworow „ojczyznę zdradził w 1978 roku”, zatem minęło 40 lat, a Władimir Bogdanowicz Riezun nadal żyje i robi za celebrytę. Zdrowiem i pełną wolnością cieszy się także cała rodzina Suworowa.



share

Maski opadły? Nic głupszego w kontekście najnowszej komedii w wykonaniu spadkobierców PRL-u napisać się nie da. Oni nie mają żadnych masek, na ich twarzach wszystko jest odmalowane realistycznie, bez żadnych udziwnień kubistycznych, czy innych kolaży. Reżyserowane protesty w obronie konstytucji i sądownictwa miały tak jasno wyłożone intencje i motywacje, że nie trzeba było tworzyć „teorii spiskowych”. Napis rzucony na budynek Sądu Najwyższego „To jest nasz sąd” też nie był, ani wpadką, ani metaforą, był stanem umysłu i przekonań protestujących. Bronili „swojego” Trybunału Konstytucyjnego i bronią „swojego” Sądu Najwyższego!

Strony