ekshumacje



share

Dzisiejsze doniesienie PAP dotyczące wezwania Ewy Kopacz do prokuratury, przez większość odbiorców zostało odczytane skrótowo i przez to nie do końca właściwie. Prokuratura prowadzi kilka postępowań w związku z niedopełnieniem obowiązków w sprawie katastrofy smoleńskiej. W ostatnich dniach byliśmy świadkami wstrząsających ustaleń dotyczących profanacji ciał dwóch polskich generałów i w tym samym czasie Ewa Kopacz otrzymała wezwanie do prokuratury. Nie znaczy to jednak, że prokurator nagle dostrzegł taką potrzebę, i że ma to bezpośredni związek z tymi dwoma ekshumacjami. Przesłuchania odbywają się cyklicznie i tak się złożyło, że same ofiary wskazały na Ewę Kopacz, ale to jest tylko i aż dodatkowa metafizyczna okoliczność.



share

Cały dzień się zastanawiałem, czy pisać o… no właśnie, o czym, jak to w ogóle nazwać. Bulwersująca sprawa? Skandaliczne odkrycie? Barbarzyństwo w czystej postaci? Świadome bezczeszczenie zwłok, typowy bolszewicki „znak firmowy”. Wydaje się, że ten ostatni i rozbudowany opis najbardziej pasuje do wyników ekshumacji gen. Bronisława Kwiatkowskiego, ale to i tak nic nie znaczy wobec faktów, które odbierają ochotę do jakiegokolwiek komentowania. Z wielkimi oporami i po wielu wahaniach postanowiłem nie odpuścić, chociaż naprawdę ciężko skleić choćby jedno sensowne zdanie.



share

 

Tutaj nie ma mowy o kompromitacji, tutaj mamy do czynienia ze sprzeniewierzeniem i zdradą.

Jeżeli instytucje państwowe odmawiają pomocy swoim obywatelom, to instytucje takie cechuje zbrodniczy charakter. Nie ma takiego zapisu, i nie ma takiego prawa, które pozwala prawdę zaciągnąć pod wymyślony paragraf i tam ją ukrywać pod pozorem „dla dobra toczącego się śledztwa”.
Dobrem najwyższym jest dążenie do ujawnienia prawdy i jej upublicznienie, nawet gdyby prowadziło to pogorszenia stosunków między państwami. Wydaje się, że te dobrosąsiedzkie stosunki gorsze już być nie mogą, i to jest dobra nowina gdyż zawsze można je zmienić. Ale to może nastąpić dopiero po zrewidowaniu właściwych intencji naszych dwóch sąsiadów – Rosji i Niemiec.