ekologia



share

Wczoraj pojawiło się w Internecie wiele rewelacji, najgłośniejszym echem odbiły się ściekowe prowokacje Stonogi, których w żaden sposób nie zamierzam komentować, po prostu pewnych granic się nie przekracza. Trochę ciszej i to już mnie dziwi, jest wokół arcyciekawej sprawy z udziałem niemieckich dzieci i niemieckich babć. Rzecz wygląda następująco. Publiczna niemiecka stacja radiowo-telewizyjna WDR (Westdeutscher Rundfunk) wyemitowała piosenkę chóru dziecięcego, w której padają takie oto wesoła słowa refrenu: „Moja babcia jest starą świnią ekologiczną”.



share

Nieuchronnie zbliżam się do pięćdziesiątki, a to jest taki wiek, w którym człowiek może sobie z czystym sumieniem powiedzieć: „Za moich czasów było lepiej”. W kwiecie wieku wypada też ponarzekać na młodzież i zapłakać na przyszłością świata oddanego we władanie młodego pokolenia. No i tak mi się właśnie zebrało na płacz, narzekanie i załamywanie rąk, gdy zobaczyłem młodych ludzi na ulicach ze „sztandarami klimatycznymi”. Widok wybitnie przygnębiający, chociaż jest nadzieja, że zadziała stara reguła Piłsudskiego: „Kto nie był socjalistą za młodu, ten na starość będzie skurwys…m”.



share

Odwieczna szkoła propagandy mówi, że kłamstwem z człowieka można zrobić bydlaka, a przemilczeniem z bydlaka zrobić człowieka. Tłumacząc to na język przestępny chodzi o to, że propaganda składa się nie tylko z nagłaśniania, ale bardzo często z ciszy. Na własnej skórze doświadczam tej obosiecznej broni i efekt jest taki, że opinia publiczna żyje w przekonaniu kompletnie oderwanym od prawdy. Najmniej 80% użytkowników Internetu powtarza brednie, że sąd skazał Matkę Kurkę za zniesławienie Jerzego Owsiaka, podczas gdy sąd Matkę Kurkę od tego zarzutu uniewinnił w całości. I to dopiero pierwsza część propagandy odnosząca się do kłamstwa. Jest jeszcze druga, przemilczana, bo tak się „śmiesznie” składa, że sąd uznał Owsiaka winnym zniesławienia Matki Kurki.

Strony