dzieci



share

Gryzłem się w jęzor kilka ładnych dni, chociaż temat jest nośny i w zasadzie sam się pisze, ale tytułowa kumulacja przesądziła o podjęciu tematu. Szybciej sobie klejnoty odetnę tępym, zardzewiałym, brzeszczotem niż tonącemu socjopacie Niesiołowskiemu podam brzytwę, ale powaga sytuacji wymaga czegoś więcej niż taniego kabaretu. Z kumulacją jest tak, że się musi zacząć kumulować i od tego miejsca demaskuję idiotyzmy. Podstawą idiotycznego traktowania problemu głodnych dzieci jest samo przykre zjawisko, na które trzeba popatrzeć z głową, nie bieżącą emocją, zwłaszcza polityczną. Sprawa wbrew wszelkim pozorom i komplikacjom ma bardzo prosty rachunek, o ile nie mówimy o Afryce i Korei Północnej, ale PRL lub PRLII: głód dzieci równa się patologia rodziny.



share

dla Jasmine, która zadaje właściwe pytania

Pan Ignacy Lajkonik stał na progu i wstrząsał nim dreszcz. Na szczęście był to próg w drzwiach z jego własnej klatki schodowej na podwórko, a dreszcz – obrzydzenia, a nie przeziębienia, ale sytuacja sama w sobie i tak była nieprzyjemna. Listopad tego roku nie rozpieszczał: padał deszczyk, który nie mógł się zdecydować, czy być zwykłą jesienną mżawką, czy jednak zamarznąć w błotnistą szadź. W efekcie na ziemi zalegała wstrętna, brudna kaszka, zniechęcająca do spacerów i wychodzenia z domu w ogóle.



share

Z tymi dziećmi to skaranie boskie, pod każdą szerokością geograficzną. Ledwie się w Polsce zaczęła długa debata na dziwny temat: „Czy syn premiera jest sierotą?”, a już młody książę, w tak bliskiej Polakom Anglii, narobił zamieszania. Z braku innych zająć pomyślałem sobie, że porównam te dwa skandale, w rodzinach z pierwszych stron gazet, swoim zwyczajem wykazując różnice i podobieństwa. Pierwsza w oczy rzuca się ranga zdarzeń. O ile fakt, że syn premiera Polski wystawia faktury złodziejom i ci złodzieje synowi grzecznie płacą, jest dla mnie bardzo istotny, o tyle latanie z goła dupą po hotelowym pokoju, co się przydarzyło księciu Harremu, kompletnie nie spędza mi snu z powiek. Ranga wcale nie wynika z przynależności narodowej, zapewniam, że w przypadku zamiany ról moje odczucia się nie zmienią.

Strony