dzieci



share

Przyznaję, całkowicie zgłupiałem, nie wiem, nie rozumiem, nie potrafię zsumować prostych pozycji i to zarówno za pomocą kalkulatora, jak i arkusza kalkulacyjnego. Do dzisiejszego tekstu załączam, nie przepisane, ale WKLEJONE z mediów i ze strony zbiórki.gov.pl sprawozdania z rozdysponowanych ofiar 23 Finału Fundacji WOŚP. Medialnie Jerzy O. „rozliczył” 23 Finał na konferencji prasowej w dniu 15 grudnia 2015 roku. Oświadczył wówczas, że Fundacja WOŚP wydała całe 53 109 702,83 złotych. Przyszedł czas, by WOŚP zgodnie z obowiązującym prawem złożyła odpowiednie dokumenty potwierdzające medialne rewelacje i tak też się stało. Były dwa takie sprawozdania, z dnia 25 marca 2016 roku, na kwotę 24 483 691,33 zł i to sprawozdanie zostało odrzucone przez MSWIA w dniu 4 kwietnia 2016 roku.



share

Unikałem jak ognia wchodzenia w dyskusję ideologiczną, estetyczną i moralną w związku z publiczną działalnością Jerzego O. W ostatnim programie Anity Gargas, gdzie rozmawialiśmy o „Przystanku Woodstock” powiedziałem nawet, że mnie te aspekty nie interesują, ponieważ młodzi ludzie będą się upadlać, jak i ja się swego czasu upadlałem, bez względu na miejsce i organizatora spędu. Zwracałem za to baczną uwagę na bezpieczeństwo i finanse przy organizacji festynu zalewanego tonami wodnistego piwa. „Zabawa” odbywa się na polu minowym pozbawianym barierek, a 700 tysięcznego tłumu upojonego i będącego pod innym wpływem, pilnuje 1000 dzieci plus firma ochroniarska stosująca bandyckie metody. W przeciwieństwie do najpodlejszej grupy wyznawców Jerzego O., która atakowała moją rodzinę i nazywała mnie pedofilem, nigdy nie pisałem o sferze intymnej życia „dyrygenta”, jego żony, czy tym bardziej dzieci i wnuczek.



share

Od dziecka słyszałem takie powiedzonko moich dziadków „co za moda?” i od razu wyjaśnię o co chodzi. Gdy robiłem coś głupiego, niegrzecznego lub niebezpiecznego zawsze byłem karcony słowami „co to za moda, żeby po drzewach łazić”. Identycznie chciałbym potraktować skądinąd inteligentnych, ale jakoś pogubionych publicystów „niezależnych”. Cenię sobie Łukasza Warzechę za wiele inteligentnych artykułów, które pisał długo wcześniej niż mi Bozia rozum przywróciła, ale i Warzecha razem ze swoimi kolegami potrafi pójść w ślepy zaułek, by tam dreptać w miejscu i udawać, że idzie do przodu. Nie jestem w stanie pojąć w jakim celu „niepokorni” wzięli się obrabianie tyłka siedemnastolatce i robią z niej głupiutką gęś, która nie zasługuje na większe zainteresowanie. Identycznie było z Katarzyną W., wszyscy dookoła apelowali, żeby dać sobie spokój i tak mniej więcej dwa razy dziennie apelowali.

Strony