Dyzma



share

Już na wstępnie pojawia się najprostsze pytanie, czy w tytułowej tezie zawarta jest jakakolwiek sensacja lub chociaż nowość? Poza „pandemią”, oczywiście nie, wszystkie dane potwierdzające tezę są do sprawdzenia i wielokrotnie były publikowane. W jaki sposób działa biznes Owsiaka i pod co jest ustawiony, też pisałem setki razy, ale to docierało do jednego odbiorcy na 1000. Dziś też nie mam złudzeń, że dotrze do 200 na 1000, za to mam nadzieję, że dodatkowo uświadomionych w skali 1000 uzbiera się 2 do 5. Zatem jeszcze raz najważniejsze informacje o brudnym biznesie Dyzmy Owsiaka i wydmuszce marketingowej WOŚP, w kontekście „pandemii”.



share

Jak twierdzą znajomi Romana Wilhelmiego miał on zwyczaj wpisywania w swoich egzemplarzach sztuk teatralnych i scenariuszy filmowych tajemnych literek O i P. Znaczyło to nie mniej nie więcej tylko "odpuścić" i "przypierdolić". Taktykę gry wg. tego schematu Wilhelmi opracował do perfekcji. Za Dyzmę mógłby dostać Oskara albo Golden Globe gdyby grał w bardziej zrozumiałym od Polskiego języku, ale i tak ta dość prymitywna metoda połączona z wielkim talentem i wrażliwością, doprowadziła go w Polsce na szczyt. Podobnie na szczycie znalazły się różne publikatory, różni politycy i dziennikarze...niekoniecznie z powodu wrażliwości, ale z powodów innych. Na szczycie są Gazeta Wyborcza, TVN, Michnik, Komorowski, Tusk, PO...ale zauważam, że z wyżyn tego szczytu pod wpływem wydarzeń światowych rewolucji arabskich, rosyjskich, ACTA nasi celebryci i gwiazdy po dwudziestoletnim działaniu wg. Wilhelmiego literki P zaczynają działać wg. literki O. Zaczynają odpuszczać.