Durczok



share

Zdecydowanie wolę, gdy wszyscy Polacy znają się na polityce, piłce nożnej i nawet medycynie, bo to wbrew pozorom przynosi mniejsze szkody, niż „znanie się” na prawie. Po raz milionowy wraca na tapetę aresztowanie i na wstępie trzeba powiedzieć, że 90% komentujących sprawę Durczoka i wiele innych spraw myli szczególny środek zapobiegawczy, z wyrokiem sądu. I to jest pierwsza podstawowa przyczyna produkująca niedorzeczne komentarze, tak niedorzeczne, że nie pozostaje mi nic innego, jak bronić „kasty” i co gorsze degenerata Durczoka.



share

Większość wątków degrengolady Durczoka zostało omówionych w oklepany sposób. Dwie sekundy po zatrzymaniu na podwójnym gazie było dla mnie jasne, że najwyżej 48 godzin upłynie i cała „narracja” zostanie odwrócona. Nie myliłem się, bo się nie mogłem mylić, od wczoraj mamy mieszankę laudacji i morze łez wylanych na „hejterów” niszczących „wspaniałego dziennikarza”. Takich zabiegów podejmują się wprawdzie postaci na poziomie Durczoka, choćby Hartman, czy Wieliński z GW, ale właśnie tak to działa. Niezwykle znamienne jest też milczenie TVN, wzmianki o Durczoku nie widziałem, a śledzę propagandystów przez kilka godzin dziennie.



share

Stara śpiewka i stary refren: „gdzie są dowody, to pomówienia i hejterstwo”, tym razem nie przyniosły żadnego rezultatu. Nietykalny Kamil Durczok skończył marnie, co zresztą zapowiadałem kilkanaście dni temu. W przepowiedniach nie jestem najlepszy, zwykle nie trafiam, ale to nie było przepowiadanie, tylko zapowiadanie. Identycznie rzecz się ma z Jerzym Owsiakiem, którego manipulacje, kreatywna księgowość zwykłe kłamstwa dające się zweryfikować w ciągu kilku minut, dobiegają końca. Za dobrych czasów Owsiak zrobiłby awanturę we wszystkich możliwych miejscach, gdyby na konferencji prasowej poświęconej ogłoszeniu wyników Finału WOŚP po pierwsze zabrakło telewizji i mediów, po drugie, gdyby transmisja nie szła na żywo. W ostatnią niedzielę Owsiak z ekipą podwinęli po cichutku ogonki i wyjechali na wieś, gdzie do własnej kamery nakłamali, podając wynik zbiórki zbudowany na kosztach i kasie sponsorów z przeznaczeniem na imprezy nie mające nic wspólnego z Finałem.

Strony