drugie dno



share

W tych dniach Zbigniew Boniek „rozkochał” w sobie kibiców od Lecha Poznań po Legię Warszawa, podejmując decyzję, że w ostatniej kolejce ekstraklasy na żadnym stadionie nie będzie weryfikacji wideo, czyli słynnego VAR. Boniek nawarzył sobie bigosu i będzie musiał zjeść go sam, a przy okazji spytać sommeliera, czy wino od Kurskiego nada się do tej potrawy. Podobne dylematy ma od wczoraj opozycja, która niczym „karp Millera” prosiła się o Wigilię. Trzeba mieć naprawdę mało wyobraźni i bardzo dużo bezczelności, aby będąc Platformą Obywatelską robić kampanię samorządową pod hasłem „Oni okradli Polskę”. Wczorajsza kontra Kaczyńskiego była prawym prostym, wielkiej finezji tu nie ma, ale cios jest oczywiście nokautujący.



share

Minister Grad ocalony od dymisji. Można sobie zadać pytanie co spowodowało ocalenie Ministra? Opcje są dwie. Przynajmniej moim skromnym zdaniem. Niestety obie niezbyt pozytywnie świadczące o rządzie, a dokładnie o jego Premierze. Opcja pierwsza – Premier dymisjonuje Grada, a tym samy wskazuje, że poczynione starania, obietnice rządowe i pełen entuzjazm dotyczących stoczni szlag trafił. Opcja druga – Premier nie doprowadza do dymisji Grada, a tym samy sam traci twarz, po wcześniejszej deklaracji, że ministra Grada bezsprzecznie odwoła.

Premier wybrał opcję drugą. Nie wiem, czy z przekonania, że bierze całą odpowiedzialność za porażkę dotyczącą zakupów stoczni na siebie (to byłoby godne zachowanie), czy po prostu nie widzi możliwości dokończenia innych rozgrzebanych spraw przez Ministra Grada i jest mu on niezbędny. Śmiem twierdzić, że w grę wchodzi wyłącznie opcja druga. Nie wiem sam, czy to dobrze, czy to źle.