dowody



share

Łatwo się domyślić, że tytuł nawiązuje do dwudniowej żenady w wykonaniu Prezes Sądu Najwyższego, Małgorzaty Gersdorf. Być może są jeszcze osoby, które nie kojarzą o co chodzi, dlatego krótko wyjaśnię. Pani Gersdorf wczoraj powiedziała, że nie chodziła w żadnych marszach opozycji i nie paliła żadnych świeczek. Jest to wierutna bzdura, ordynarne kłamstwo i bezczelność na poziomie „najwyższej kasty”. Wie to każdy, kto pamięta wyczyny Gersdorf, a jak wiadomo Internet nie zapomina. Bardzo szybko setki komentatorów jednocześnie, niezawiśle i niezależnie zaczęło rozprowadzać powyższe zdjęcie.



share

Zacznę o tego, co zawsze jest przedmiotem wstydliwego milczenia albo próby udawania głupiego w imię wyższych racji. Jak się kończy wymazywanie wyższego wykształcenia i doświadczenia zawodowego w kryteriach doboru kadr, zobaczyliśmy w trakcie konferencji podkomisji dr Berczyńskiego. Coś takiego nigdy się nie powinno zdarzyć w państwie, które ma być zaprzeczeniem ch..a, dupy i kamieni kupy. Gdybym był odpowiedzialny za tę „konferencję” strzeliłbym sobie w łeb. Jest to absolutny wyraz braku szacunku dla ofiar, rodzin, Polaków, inteligencji, zawodowstwa i poczucia estetyki. Godzinny bełkotliwy wstęp, technicznie poniżej prezentacji slajdów w gimnazjum, brak jakiejkolwiek organizacji i logiki w przekazywaniu istotnych treści. Niestety pomimo tak ewidentnej fuszerki nadal słyszy się beznadziejnie głupie głosy, że Macierewicz jest święty, a jego ludzie błogosławieni.



share

Dosłowne traktowanie tego, co zostało na konferencji NPW powiedziane nie ma najmniejszego sensu, ponieważ mieliśmy do czynienia z biurokratycznym bełkotem, który starał się nakryć tak skandaliczne zaniedbania w „śledztwie”, że graniczące z sabotażem. Pojawiły się w nowomowie wojskowych prokuratorów nowe kompromitacje, jak powyrównywanie samolotu z autobusem, co i tak należy uznać za postęp, bo jak pamiętamy wcześniej samochód w zdarzeniu z przydrożną topolą robił za analogię. Niczego więcej z taniego spektaklu w sferze dosłowności wydobyć się nie da, ale mnie bardzo zaintrygowało to, co zostało powiedziane między wierszami. Patrząc i słuchając prokuratorów trudno oprzeć się wrażeniu, że im chodzi o wszystko tylko nie o prawdę materialną. Na twarzach mają wypisane jedno; „Jezus Maria, żebyśmy tylko za to wszystko w przyszłości nie beknęli”.

Strony