Donald Tusk



share

Sumienie mam czyściutkie, jak noworodek i dziesiątki dowodów na to, że niemal od zawsze powtarzałem czym się skończy tandetna bajeczka o dzielnym Donaldzie. Bajeczkę opowiadali propagandziści PO, inspirowani przez samego Tuska, ale też ludzie, którzy posiadali pewne deficyty, niekoniecznie intelektualne. Pierwszy deficyt to brak rzetelnej wiedzy kim jest Donald Tusk, a on przede wszystkim jest tchórzem i politykiem w każdym calu odmiennym od Kaczyńskiego. Tusk nigdy i nigdzie nie stanie do walki, jeśli nie ma gwarancji zwycięstwa lub chociaż 70% szans.



share

Zaplanowałem sobie, że o tym, co powiedział Jarosław Kaczyński w Jachrance napiszę dopiero po kilku dniach, gdy pierwsze i najczęściej niemądre komentarze zdążą wybrzmieć. Cel został osiągnięty o piątkowym wyjazdowym posiedzeniu Klubu Prawa i Sprawiedliwości piszę w niedzielę, ale dokładnie to samo napisałbym minutę po wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego. Kiedyś jeden dziennikarz, naprawdę nie pamiętam który, powiedział o swoich kolegach, że oni szukają sensacji i oryginalności nawet tam, gdzie wieje truizmem. Chyba wszyscy pamiętają też słynne „nienawistne milczenie Kaczyńskiego”, była to ironiczna riposta do oburzenia „salonów”, stawiających zarzuty Prezesowi PiS, że nie wypowiedział się w jakiejś kwestii.



share

Parę dni temu zażartowałem, że dziennikarze poumierają z głodu, jak się nie pojawi jakaś większa afera. Dziś padam ofiarą własnego żartu, ze sztucznie napompowanej afery KNF zupełnie zeszło powietrze i już tylko najbardziej zatwardziali mieszkańcy „ten kraju” jeszcze coś tam mruczą. Nie mam serca do pisania kolejnego felietonu o tym, co się ludziom przejadło wcześniej niż sądziłem, ale na szczęście wrócił z nową siłą polityczny plan trolla Tuska. Finezji i nowości żadnej, ale jest parę mocnych punktów w tym pomyśle, których mimo wszystko bym nie lekceważył.

Strony