demokracja



share

Napisałbym tak: „założę się, że 99% demokratów, łącznie z lewackim lanserem Bodnarem albo nie przeczytało nowelizacji ustawy o zgromadzeniach albo nie rozumie, co przeczytało”, ale nie napiszę, bo po co. Przepraszam za suchara, jednak śmiem twierdzić, że poziom powyższego zabiegu retorycznego i tak jest szczytem Rysy, przy nizinach intelektualnych reprezentowanych wśród postępowej siły roboczej miast i wsi. Należę do tych nielicznych naiwnych, którzy przed zabraniem głosu TRZY STRONICOWĄ nowelizację ustawy przeczytali i jednym zdaniem mogę powiedzieć, że to jeden z lepszych i sensowniejszych przepisów, jakie czytałem.

Proste, czytelne zapisy, zrozumiałe dla każdego i nie ma tam cienia „zamordyzmu”, wręcz przeciwnie ułatwienia i troska o bezpieczeństwo demonstrujących. Media i „opozycja” wyrwały po jednym zdaniu z bardzo dobrego dokumentu i polały pianą debatę publiczną, te trzy zdania, to:



share

Szczególnie irytujące maniery publicystyczne, to odkrywanie rzeczy odkrytych albo poszukiwanie oryginalności na siłę. Uniknę obu grzechów, które prowadzą do śmieszności i podpiszę się pod generalną oceną przyczyn porażki sił postępu w Ameryce. Przyczyną jest rzecz jasna, przez wszystkie przypadki odmieniane, „oderwanie establishmentu od rzeczywistości”. Prawda i tylko prawda, ale ta ze wszech miar trafna ocena została podana w formie skutku, a chyba warto zająć się przyczynami. Upraszczając rzecz na potrzeby felietonu, byliśmy świadkami kolejnej bitwy rozegranej pomiędzy ludźmi i lewicą.



share

Rozsądny obywatel zawsze i wszędzie będzie narzekał i pilnował władzy, bo każda władza wcześniej, czy później zaczyna obywatela łupić i ścigać. Upieram się jednak przy swojej fanaberii, że żyjemy w dość specyficznej rzeczywistości, coś pomiędzy odzyskaniem niepodległości i budową domu na etapie stanu surowego, co powoduje, że należy zachować pewną ostrożność. Ostatnią rzeczą, której bym sobie życzył to wymiana władzy na inną, bo ślepy nie jestem i widzę, jakie mamy do dyspozycji warianty. Brak ślepoty jest głównym powodem mojej umiarkowanej sympatii do obecnej władzy i powściągliwości w krytyce. W ramach obywatelskiej łaski okazanej władzy, pozwoliłem sobie trochę zażartować, ale też i poważnie odnieść się do zdobyczy młodej demokracji. Ustrój demokratyczny nie należy do moich faworytów, niemniej w żaden sposób nie da się porównać obecnego stanu rzeczy ze wczorajszym zamordyzmem.

Strony