debata



share

Nie  zdradzę tajemnicy panstwowej, kiedy powiem, że Obama przerżnął swoje szanse w debacie prezydenckiej oddając pola Mittowi Romney.  Wypada teraz czekać na huk eksplozji rozczarowania, który powinien dotrzeć pod strzechy wyborców...


Już w pierwszych 10 minutach okazało się, że Obama nie może chodzić po wodzie i po prostu tonie.  To dobra wiadomosć dla zduszonego przez aparat  propagandowy Obamy i służące mu  main stream media Romneya, który może być po dzisiejszej debacie prezydenckiej postrzegany jako facet zdolny do zrozumienia problemów gnębiących Amerykę i ofiarujący jej drogę wyjscia z kryzysu.



share

Od niedawnego tekstu zapowiadającego ekonomiczną debatę PiS, w którym pozwoliłem sobie na kilka profetycznych uwag nie chciałbym nic ujmować, bo wszystko się sprawdziło, natomiast zamierzam sporo dodać. Pierwsza ogólna ocena jest taka, że forma i treść debaty grubo przekroczyła moje oczekiwania, sądziłem, że ponad politykę i wizerunek polityczny, to wydarzenie raczej się nie wzniesie, tymczasem momenty były. Niektóre wypowiedzi, na przykład Modzelewskiego, Gwiazdowskiego, kilku Pań profesor i o dziwo kawałek zdania Bugaja, nie tylko dały się wysłuchać, ale dały do myślenia. Problem z uatrakcyjnieniem podobnych pogadanek z udziałem branżowych fachowców polega na przystępnej oprawie, która sprawiłaby, że statystyczny zjadacz chleba, przynajmniej przez chwilę zdoła utrzymać się przy telewizorze.



share

Sprawy zostały postawione nie na głowie, ale na dupie, wszystko, co jest logiczne jest wariactwem, wszystko, co jest wariactwem jest zdrowym rozsądkiem. Jeśli się mówi A, to w wielu wypadkach B powie się samo. Wyciągnięte, gdzieś z jakiejś plebani w Krośnie, słowa Macierewicza o wypowiedzeniu wojny mogą dziwić tylko tych, którzy na widok działania 2+2 mają zagadkę. Oczywiście Macierewicz zbudował najprostsze logiczne zdanie, A jest zamachem, B jest wypowiedzeniem wojny, tak było zawsze w Troi, w Sarajewie i w Nowym Jorku. Z logiką nie zwykłem dyskutować, natomiast mogę podyskutować z polityką i tutaj wszyscy, którzy pomylili działanie 2+2 intuicyjnie poszli we właściwą polityczną stronę. W radykalizowaniu można przegiąć i słowa Macierewicza są przegięciem tyle, że nie logicznym, a politycznym.

Strony