debata



share

Na salach sądowych i w salach akademickich dużo się mówi o semantyce, znaczenie słów i kontekst często decyduje o treści wyroku i naukowych badań. Rasizm to pojęcie odnoszące się do człowieka, nie do narodu, w związku z tym adwokat lub wykładowca używając rasizmu musi udowodnić, że opisuje wyższość jednego człowieka nad drugim człowiekiem, przy czym ta „wyższość” ma charakter wykluczenia. Podsumowując, rasizm to nie tylko poczucie wyższości człowieka nad człowiekiem, ale wykluczenie człowieka przez człowieka, pogarda, odmowa podstawowych praw.



share

Teza nie brzmi nazbyt oryginalnie, ale mam słabość do banałów, które większość lekceważy. Jeśli się zgodzić, że tak faktycznie jest, jak stoi w tytule, to wniosek musi być napakowany optymizmem. Nie da się uprawiać polityki bez narzucenia tematu i zdobywania przewagi w politycznej debacie. Władzę zdobywa się na tysiące sposobów, ale zawsze na czele stoi jakaś myśl przewodnia lub chociaż hasełko. Idzie się do władzy po coś i wyborcy chcą wiedzieć, czym to coś jest.



share

Właśnie zakończyła się debata o „hejcie”, która odbyła się w Muzeum Polin z udziałem samych specjalistów w tej dziedzinie, pełnych profesjonalistów z Jurkiem Owsiakiem na czele. Obok Owsiaka zasiadł rzecznik Adam Bodnar, Zbigniew Hołdys i lewicowi prezesi fundacji, które walczą o to, aby każdy katolik sponiewierany przez „osobę transpłciową” odpowiedział za to przed sądem. Debata wyglądała tak, że lepsze towarzystwo przemówiło do ludu, aby lud nie „hejtował” lepszego towarzystwa, bo to lepsze towarzystwo bardzo boli. Przy czym trzeba odnotować, że prelegent Owsiak obiektywnie zauważył swój problem z "hejtem", za co był wielokrotnie i niesprawiedliwie osądzany.

Strony