centrum



share

Każdy socjolog, ale też człowiek myślący logicznie i posiadający doświadczenie życiowe doskonale wie, że coś takiego jak poglądy polityczne i szerzej system wartości, nie zmieniają się jak moda. Zawsze na tę powszechnie znaną prawdę można odpowiedzieć rytualnym zdaniem, a ja mam szwagra, który był komunistą i teraz jest narodowcem. Gratuluję szwagrowi, jednak generalnie ani partie ani elektoraty nie przekształcają się w komunistów w zależności od sezonu politycznego. Poglądy polityczne, które mieszczą się w światopoglądzie, to jedne trwalszych ludzkich postaw. Istnieje cała biblioteka poświęcona wyłącznie temu, że po trzydziestym roku życia zmiana sposobu myślenia i postrzegania rzeczywistości albo nie jest możliwa albo dokonuje się pod wpływem ciężkich doświadczeń.



share

Zacznę od opisu przyrody, ale to ważny opis, bo i przyroda niecodzienna. Swoją nieskromną osobę sytuuję po stronie, którą się nazywa radykałami, antysemitami, hejterami i homofobami. Jak dla mnie Polska mogłaby, i kto wie czy nie powinna, wyjść z Unii Europejskiej już dziś. Coś takiego, jak nadreprezentacja przedstawicieli narodu wybranego w naszym życiu publicznym, bez wątpienia istnieje i nie mam obaw, by głośno o tym mówić, ponieważ fakty nikomu nie powinny przynosić wstydu. O Niemcach i Ruskich mówiłbym głośno dzień i noc, wypominając im zbrodnie i wybijając Rodakom z głowy naiwną wiarę w zmianę mentalności tych narodów. Posługuje się językiem, który słyszałem od dziecka, tak się żyło w robotniczo-chłopskich rodzinach, gdzie 3/4 czasu spędzało się w szkole i na podwórku, bez żadnego nadzoru rodziców. Z przedstawianego zbioru wad wynika jasno, że nic tylko ogolić się na łyso i zamawiać pięć piw, ale pozory i przede wszystkim brak myślenia mylą.



share

Ślepy głuchy i do tego mało rozgarnięty, nie zobaczy, nie usłyszy i nie zrozumie ewidentnej koincydencji zdarzeń. Po najlepszej kampanii wyborczej, wybory prezydenckie 2010, jaką kiedykolwiek Kaczyński miał, podniósł się lament doradców, którzy ukuli, a właściwie uknuli kuriozalną receptę. PiS wygra wybory jeśli będzie robił wszystko, aby zmobilizować radykalny elektorat. Tej absurdalnej dezinformacji nie da się obronić nawet na gruncie głębokiej teorii. Kto potrafi rachować do czterech ten wie, że radykalny elektorat z definicji nie może dać zwycięstwa, bo radykalizm w ramach tak dużej grupy jaką są wyborcy, zawsze jest mniejszością.