centrum



share

Nie wiem czy to zostało zauważone i odnotowane przez suwerena, ale w ostatnich wyborach, nie licząc skrajnie głupich sondaży, większość prawie trafiała wynik. Prawie to znaczy, że mieściła się w błędzie statystycznym, może trochę podniesionym do 4%, jednak i tak widać wyraźny przełom. Exit poll, na który też wielu narzekało i słusznie, to już w ogóle idealnie ustrzelił ostateczny wynik, ale wiadomo ludzie raczej wolą narzekać, zwłaszcza na politykę, niż zauważać dobre strony. Wspominam o tym z jednego powodu, otóż pojawił się nowy sondaż z bardzo korzystnym, ponad 46%, wynikiem dla PiS i spadkiem POKO do 25%. Czy to możliwe i rzeczywiście się przekłada na preferencje wyborcze?



share

Każdy socjolog, ale też człowiek myślący logicznie i posiadający doświadczenie życiowe doskonale wie, że coś takiego jak poglądy polityczne i szerzej system wartości, nie zmieniają się jak moda. Zawsze na tę powszechnie znaną prawdę można odpowiedzieć rytualnym zdaniem, a ja mam szwagra, który był komunistą i teraz jest narodowcem. Gratuluję szwagrowi, jednak generalnie ani partie ani elektoraty nie przekształcają się w komunistów w zależności od sezonu politycznego. Poglądy polityczne, które mieszczą się w światopoglądzie, to jedne trwalszych ludzkich postaw. Istnieje cała biblioteka poświęcona wyłącznie temu, że po trzydziestym roku życia zmiana sposobu myślenia i postrzegania rzeczywistości albo nie jest możliwa albo dokonuje się pod wpływem ciężkich doświadczeń.



share

Zacznę od opisu przyrody, ale to ważny opis, bo i przyroda niecodzienna. Swoją nieskromną osobę sytuuję po stronie, którą się nazywa radykałami, antysemitami, hejterami i homofobami. Jak dla mnie Polska mogłaby, i kto wie czy nie powinna, wyjść z Unii Europejskiej już dziś. Coś takiego, jak nadreprezentacja przedstawicieli narodu wybranego w naszym życiu publicznym, bez wątpienia istnieje i nie mam obaw, by głośno o tym mówić, ponieważ fakty nikomu nie powinny przynosić wstydu. O Niemcach i Ruskich mówiłbym głośno dzień i noc, wypominając im zbrodnie i wybijając Rodakom z głowy naiwną wiarę w zmianę mentalności tych narodów. Posługuje się językiem, który słyszałem od dziecka, tak się żyło w robotniczo-chłopskich rodzinach, gdzie 3/4 czasu spędzało się w szkole i na podwórku, bez żadnego nadzoru rodziców. Z przedstawianego zbioru wad wynika jasno, że nic tylko ogolić się na łyso i zamawiać pięć piw, ale pozory i przede wszystkim brak myślenia mylą.

Strony