celebryci



share

Politycy nie mogą sobie pozwolić na mówienie wprost i to jedna z przyczyn, dla której nigdy politykiem nie będę. Znacznie więcej mogą publicyści, a najwięcej błazny, czyli oszołomy. Należę do ostatniej kategorii i z pełną premedytacją sam się do niej przypisałem, tak jest mi wygodnie i swobodniej. Śledząc rozmaite wypowiedzi polityków z pozycji błazna mam ten komfort, że mogę głośno zapytać o co chodzi? Chciałbym zapytać o córkę pani Jarugi-Nowackiej i przepraszam, że w taki sposób przedstawiam najmłodszą gwiazdę „nowoczesnej Europy plus”, ale naprawdę nie wiem jak ta pani się nazywa. W studio TVN24 zebrały się kobiety, które dyskutowały o różnych palących problemach, w tym o Smoleńsku i naszym polskim „śledztwie”. Posłanka PiS w odpowiedzi na rytualny wywód następczyni znanej lewicowej polityk, użyła dokładnie takich słów, jakie zamieściłem w tytule i w związku z tym mam potworny dylemat natury moralnej.



share

Ludzie się dziwią mojemu ateizmowi, który nie walczy z religią, ale to zdziwienie jest niedorzeczne i zwykle wynika w konkretnych nieporozumień kreowanych przez propagandę i ideologię. Ateizm z definicji i natury rzeczy nie powinien walczyć z religią i jest dla religii zupełnie nieszkodliwy, ponieważ religia nie leży w kręgu zainteresowań ateisty. Natomiast to, co mamy powszechnie serwowane w telewizji, Internecie i prasie, nie jest ateizmem i nawet świeckością, tylko zwyczajnym i coraz bardziej prostackim antykatolicyzmem. Proszę zwrócić uwagę, że w Polsce, najbardziej rozkrzyczani „ateiści” nie zwalczają religii jako takiej, ale tępią Kościół, w dodatku konkretny Kościoł i tę propagandową walkę dla niepoznaki nazywa się laicyzacją. Trzeba również wiedzieć, że ci śmieszni „ateiści”, których pełno na łamach, bardzo często trenują rozmaite odmiany wschodnich mód religijnych.



share

Jednak coś się dzieje, jakaś taka niepewność, nie bardzo wiadomo jak mówić i kto teraz za tym wszystkim stoi Mistrzowie nie ruszyli drugiego śniadania, w każdym razie nie na wizji, bo od kuchni pewnie swoje wiedzą. Przed kamerą Bóg jedyny wie jak się odezwać. Teoretycznie hasło: „Donald matole skąd będziesz ściągał pornole?” ma taki ładunek emocjonalny i estetyczny, że dla podsumowania głosicieli „kibol” to za mało. Obraża się konstytucyjne organa państwa i w na domiar domaga się pornografii na ulicach, a w telewizji nic. Ponoć spłonęły wozy policji w Kielcach, ale „Błękitny24” nie nagrał, może dlatego, że teraz jest bardziej skuteczny „Niebieski7”. Dziwne rzeczy, przecież pamiętam, że mistrzowie wiedzieli prawie wszystko o katarskim inwestorze. O czym mówię? No bez jaj!

Strony