celebryci



share

Zapadł prawomocny wyrok z powództwa Jarosława Kaczyńskiego przeciw Bolkowi Wałęsie. Sprawą żyła cała Polska i jak to zwykle bywa tysiące ludzi wypowiedziało się na temat, o którym nie ma zielonego pojęcia, a gdy nastąpił finał sprawy, to pies z kulawą nogą się nad tym nie pochyla. Pamiętam doskonale dywagacje amatorów oraz emocje wywołane brakiem znajomości prawa i to w stopniu podstawowym. Jeden przykład takich zachowań szczególnie utkwił mi w pamięci, bo bardzo precyzyjnie wyznaczał granicę pomiędzy „ludową sprawiedliwością” i prawem.



share

Nikogo nie chcę urazić, ale wydaje mi się, że w natłoku analiz temu wątkowi nikt dotąd nie poświęcił więcej uwagi. Szkoda, bo to tak naprawdę nie jeden wątek, ale kilka niezwykle ważnych trybików, bez których tak zwana opozycja nie istnieje. Kiedyś napisałem taki tekst, że jedyną realna opozycją dla PiS jest TVN i w zasadzie nic się od tamtego czasu nie zmieniło. Za truizm uznać trzeba, że dwa dni pokazywania prawdy o PO w TVN, czy na pierwszych stronach GW, to wyrok śmierci, niemniej dzięki temu truizmowi partie opozycyjne działają.



share

W roku 2005, parę miesięcy po wyborach zbudowano dwa profile. Pierwszym był profil Jarosława Kaczyńskiego, drugim profil wyborców PiS. Jeśli chodzi o Kaczyńskiego to wszystko jest jasne, mały i niski, bezzębny w obłoconych mokasynach, nienawistny stary kawaler, bez konta i prawa jazdy, mieszkający z kotem i śpiący do południa. W przypadku wyborcy PiS też wielkiej finezji nie było i nie ma, tytułowe „przymioty” robiły za całą charakterystykę i były powtarzane do znudzenia, a w końcowej fazie wbrew oczywistym faktom.

Strony