CBA



share

No dobrze, troszkę się pośpieszyłem, przecież to absolutnie świeża, można powiedzieć jeszcze ciepła sprawa. Dziś rano funkcjonariusze CBA zatrzymali burmistrza Włoch Artura W. dosłownie za rękę, gdy próbował ukryć 200 tysięcy złotych w garażu swojej rodziny. Akcja iście filmowa i „bohater” też filmowy, ale bardziej taki z filmów klasy B, czyli drobna gangsterka i złodziejstwo. Tym bardziej dziwi fakt, że wierchuszka PO jeszcze nie zwołała konferencji i nie zaczęła „Szczerze” opowiadać o standardach w polityce oraz samorządzie mafijnym. O ile mój publicystyczny zapał można uznać za nadgorliwość, bo dwie godziny od zatrzymania to rzeczywiście krótki okres, o tyle nie jestem pewien, czy za rok niniejszy felieton nadal nie będzie aktualny.



share

W dniu 18 kwietnia 2018 przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego został zatrzymany obywatel Rzeczpospolitej Polskiej podejrzewany o liczne oszustwa, czego miał się dopuścić działając w grupie przestępczej zwanej „gangiem przebierańców”. Gang, który był firmowany przez kancelarię prawną powoływał się na kontakty w administracji państwowej, służbach specjalnych oraz w wymiarze sprawiedliwości. Sposób działania był dość prosty, gangsterzy wyszukiwali biznesmenów, którzy mieli problemy z prawem i podając się za pracowników ABW, SKW lub CBA obiecywali wyciągnięcie z kłopotów.



share

Pamiętam takie hasło bojowe, które stawiało dosadny warunek: „Nie uwierzę w żadną dobrą zmianę, jeśli nie rozliczą złodziei z PO”. Na wstępie upominam wszystkich, że nie wolno tak mówić, dopóki złodzieje są podejrzanymi lub oskarżonymi to nadal nie są złodziejami. Pisząc poważnie, życzenia zaczynają się spełniać i to w naprawdę niezłym tempie, ale jakoś entuzjazmu nie widzę. Zgoda, nie chodzi o Tuska, co też do końca nie jest prawdą, bo o ile dobrze liczę, to Tusk był wzywany do prokuratury w co najmniej dwóch sprawach i czeka go wizyta w Komisji Amber Gold.

Strony