budżet



share

Na kursach z samoobrony dla Pań, zanim instruktorzy pokażą wszystkie cudowne chwyty, bloki i inne ciosy „z karata”, udzielają podstawowej rady. Drogie Panie nigdy nie krzyczcie, że gwałcą, bo jeszcze ktoś się przyłączy, nie krzyczcie, ze kradną, bo wszyscy kradną, krzyczcie, że się pali. Proszę mi wierzyć, że to nie tylko anegdota, ale prawdziwe instrukcje przekazywane w ramach takich kursów, a różnić się mogą tylko poziomem dowcipów. Analogicznie sprawy się mają w medialnym ścieku, dookoła mogą gwałcić, kraść i nawet mordować, ale tematem numer jeden i tak jest jakiś bzdet lub rozdmuchana do poziomu histerii pierdoła.



share

W styczniu 2019 r. w polityce amerykańskiej zmieni się układ sił, po wygranych wyborach (midterms) Demokraci włączą Trumpowi hamulec, będą kontrolować Kongres (na Izbę Niższą potocznie mówi się Kongres), zaś Senat pozostaje pod (zwiększoną) kontrolą Republikanów. Demokraci już ostrzą noże i głośno zapowiadają permanentną wyniszczającą wojnę z prezydentem Trumpem, której celem ma być zdjęcie go z urzędu, przez impeachment, bądź w jakikolwiek inny sposób. Powoli jednak na światło dzienne wychodzą elementy wcześniejszego spisku powstałego w departamencie sprawiedliwości i wśród wierchuszki FBI. Pamiętajmy, że Trump obejmując prezydenturę miał bardzo krótką ławkę ludzi.



share

W ostatni piątek konserwatywna Ameryka doznała szoku, prezydent Trump zaskoczył wszystkich swoich zwolenników podpisując rozdmuchany do granic rozrzutności budżet, który wcześniej obiecał zawetować. Logicznie biorąc oznacza to dalsze bezlitosne zadłużanie własnych dzieci, wnucząt i perspektywiczną ruinę systemu monetarnego państwa. Wybuchł skandal, konserwatyści wołali: zdrada! Czy na naszych oczach waszyngtońskie bagno pochłonęło ostatnią nadzieję konserwatywnej Ameryki?  Czy Trump już przegrał ? Jak do tego mogło dojść?

Strony