Brudziński



share

Jednego w polityce można być pewnym, gdy zewsząd idą rozpaczliwe dementi, to wiadomo, że informacje i plotki się potwierdzają. Za ostre dementi wziął się Joachim Brudziński, ale jak się dobrze wsłuchać, to nawet nie jest dementi, tylko dosłowne potwierdzenie tego, o czym się mówi od dawna. Brudziński oświadczył, że Jarosław Kaczyński nie cierpi na żadną poważną chorobę, jedynie boryka się z kontuzją kolana, co nie przeszkadza mu panować nad partią. W związku z takim, a nie innym stanem rzeczy posłał Brudziński jeszcze jeden komunikat, w którym przestrzegł „delfiny”, że będą się musiały uzbroić w wiele cierpliwości, bo Prezes PiS jeszcze długo nie zwolni tronu.



share

Nic tak nie pokazuje strategii i morale w PiS po „rekonstrukcji” rządu, jak szopka z nowelizacją ustawy o zbiórkach publicznych, którą znam od strony medialnej i od kuchni, ale po kolei. Zacznę od podstaw i wyjaśnienia o co chodzi, bo dookoła sami mądrzy, tylko mało kto wie o czym w ogóle mówi. Minister MSWiA obejrzał „reportaż” TVN24, w którym zostali uwiecznieni „wafelkowi naziści”, z czego połowa to prowokatorzy z TVN24. Premiera tej żenady odbyła się jeszcze przed aferą z Izraelem, co jest niezmiernie istotne, ponieważ pokazuje skalę problemu, a problem jest taki, że pod wpływem błazenady „nazistowskiej” i presji medialnej PiS wpadł na „genialne” pomysły.



share

#kulkiKierwy

 

Strony