Boniek


  • Kategoria publikacji: Sport

share

Daleki jestem od reprezentowania TVP w roli pełnomocnika, adwokata, mecenasa, czy też zwykłego obrońcy dokonań, ale za zerwanie rozmów z polskim przedstawicielstwem Sportfive mam głębokie wyrazy szacunku. Prawdopodobną przyczyną odesłania Sportfive wcale nie były szlachetne intencje, raczej widmo bankructwa TVP, które zagląda firmie od czasów światłych rządów Donalda Tuska, mimo wszystko efekt jest zbawienny. Wśród komentarzy odnoszących się do niewątpliwego skandalu występuje spore bogactwo, co mnie akurat cieszy, bo zwykle linia podziału jest czarno-biała. Piszą ludzie, że TVP ma obowiązek transmitować mecze reprezentacji i takie zawody muszą być bezpłatnie dostępne, w końcu płacimy abonament. Bardzo słuszne stanowisko, w pełni popieram, pod warunkiem, że z jednej kieszeni obywatela nie wyjmuje się żywej gotówki, by do drugiej wrzucić ochłap w postaci zakładowego biletu do cyrku.



share

Nie takie rzeczy ze szwagrem we wojsku „my robili”. Jeszcze się tak w Polsce nie zdarzyło, żeby ktoś nie potrafił i nie wiedział lepiej od tego co zrobił źle i nie potrafił inaczej. Dwaj przyjaciele z boiska: Zbigniew Boniek i Grzegorz Lato wymienili się poglądami i potencjałami na „polu golfowym”.

Pole golfowe na pojedynek wyznaczył Zbigniew Boniek, który twierdzi, że Grzegorz lato oddał mecz walkowerem. Boniek mówi krótko, gdybym ja był prezesem PZPN, załatwiłbym z Platinim na polu golfowym, albo na kolacji o dwa miasta więcej dla Polski. Boniek argumentuje swoje odważne deklaracje znajomością tego jak to się robi i znajomością z Paltinim. Niestety dla Karkowa i Chorzowa prezesem PZPN jest Lato, który nie umie grać w golfa i chyba nie jada kolacji.

Strony