Bolek



share

Ubawiłem się setnie w 38 rocznicę podpisania porozumień sierpniowych, a dostarczycielem rozrywki był niezawodny Lech „Bolesław” Wałęsa. Obojętnie co o „Bolesławie” sądzimy jednego odmówić mu nie sposób. Jak się na coś zafiksuje to nie ma takiej siły, żeby go powstrzymać. Nie ma żadnych kompleksów i oporów, kabotyństwem nadrabia brak inteligencji. Potrafi na antenie powiedzieć do Olejnik „co pani pierdoli”, no i potrafił w obecności Schetyny i Lubnauer powiedzieć, że obecna konstytucja to porażka, którą trzeba naprawić. Brakuje mi słów, aby opisać miny „liderów opozycji”, gdy usłyszeli o swoim świeckim bożku takie herezje, ale to jest znak firmowy Wałęsy.



share

Jak ten czas szybko płynie i jak szybko sprawdzają się diagnozy. Dosłownie wczoraj pisałem publicznie, że w Polsce większość problemów i rozstrzygnięć przebiega spontanicznie, a dziś sam się rozwiązał protest niepełnosprawnego KOD w sejmie. Jakim cudem? Żadnym cudem, ale palcem Jonasza. Bolek Wałęsa odda niepełnosprawnemu KOD 100 milionów! Takie jaja! W Polsce jest dwóch byłych polityków, którzy kiedyś byli na szczycie i po zwolnieniu prezydenckiego urzędu zjechali na samo dno. Pewnie wszyscy wiedzą o kogo chodzi, jednak dla porządku dopiszę, że mowa o Aleksandrze „Alku” Kwaśniewskim i Lechu „Bolku” Wałęsie. Nie było takiej inicjatywy społecznej lub politycznej, która po dotknięciu przez tych dwóch osiągnęła cokolwiek albo chociaż przetrwała dłużej niż żywot motyla.



share

Taki mały żarcik na początek i zagadka jednocześnie. Czym się różni Zbigniew Boniek od Grzegorza Laty? Nie, nie chodzi o liczbę występów w reprezentacji, ani o liczbę bramek. Zła odpowiedź, próbujemy dalej. Nie, nie chodzi o pozycję na boisku, na której grali obaj zawodnicy. O to, że jeden był prezesem PZPN przez jedną kadencję, a drugi przez dwie, też nie chodzi i w ogóle skojarzenia czysto piłkarskie to ślepa uliczka. Prawidłowa odpowiedź brzmi? Włosami!

Strony