bogactwo



share

Kiedyś stworzyłem prywatną definicję populizmu, która brzmiała mniej więcej tak. Populizm to żądanie podniesienia najniższych wypłat i emerytur, ale też domaganie się obniżek dla polityków i prezesów banków. Czas na uzupełnienie definicji. Populizmem jest również podniesienie kwoty wolnej od podatku, obecnie 3091 zł, czyli zniesienie opodatkowania nędzy. Populizmem jest wprowadzanie podatku dla banków i hipermarketów, które przy miliardowych zyskach, śmieją się z polskich urzędów skarbowych. Przez ćwierć wieku dyscyplinuje się Polaków tego typu mantrami i jednocześnie prostą jak cep zasadą – biedny ma być biedny, bogaty jeszcze bogatszy. Dokładnie do takiej redukcji sprowadza się filozoficzna definicja populizmu, która batoży każdego innowiercę. Pamiętam doskonale jaki był wrzask przy okazji becikowego, przy okazji warto przypomnieć, że wbrew kłamstwom becikowe przegłosował Roman Giertych z Lepperem i Tuskiem, a nie PiS.



share

Jest taka zasada, że kto mieczem wojuje, od miecza ginie i wydaje mi się, że czas Tuska złego wojownika się kończy, podobnie jak czas TVN-u, Gazety Wyborczej czy Polityki z Wprost w tych kształtach w jakich są teraz. Wojowali z Kaczorami i narodem na wszelkie sposoby nie robiąc tego co powinni czyli porozumiewać się z ludźmi, z opozycją aby reformować kraj. Doprowadzili tym do zadłużenia monstrualnego kraju, demoralizacji państwa i katastrofy smoleńskiej, za którą przyjdzie im odpowiedzieć wcześniej czy później. Jedynie dla polityków Unijnych oraz Putinowców odgrywali cyrk jacy to są z nich fajni i równi europejczycy oraz światowcy. Gówno tym wygrali, bo wielcy tego świata gardzą lizusami i przydupasami. Poklepią ich po ramieniu, powiedzą słowa jaka to najlepsza prezydencja była (bo na nasz Polaków koszt) i pewnie będą zachwyceni EURO 2012, bo to też nasz kraj zdołowało i będzie jeszcze długo dołować.



share

Teoretycznie na świecie jest tak, że gdy następują rządy prawicy, na plan pierwszy wychodzą ludzie prości, pracowici, pobożni, purytańscy i z poczuciem obowiązku. Nie musi być wszystko na raz w najwyższym stopniu, ale chodzi o typ, który tak ma. Miejsce w szeregu wyznaczone, wspinaczka na wyższy stopień tylko pracowitością, zapobiegliwością, umiejętnościami. Ci, którym tych cech brakuje, pozostają w tyle, ale jak chcą zarobić, to mogą, z tym, że nie za dużo. Jak chcesz jeden z drugim zarabiać, to firmę otwórz, powiada pracodawca. Wylecieć też można.

A kiedy kraj się pracowitością jednych obywateli dorobi, innych obywateli nachodzi refleksja, czemu musi być tak trudno, tak ciężko i tak ubogo. Może nie musi i wybory wygrywa lewica.

Strony