bezpieczeństwo



share

Pierwsza emocja po bulwersującym zdarzeniu zawsze jest prosta, a jeszcze częściej prostacka. Szczególnie tam, gdzie pojawia się śmierć, w dodatku śmierć dziecka, ludzie sami się nakręcają i zamykają w schematach ocen. Tragedia, która się wydarzyła w warszawskiej podstawówce natychmiast nabrała syndromu, przepraszam za wyrażenie, teściowej na imieninach. Matko Boska, co to się wyrabia! Za moich czasów tego nie było, żeby dziecko zabiło nożem drugie dziecko! Czasy rzeczywiście się inne i dość parszywe pod wieloma względami, również tego, co się w szkołach „wyprawia”, ale akurat patologia istniała zawsze.



share

W takich chwilach sam się zastanawiam, czy rzeczywiście jestem ateistą, bo inaczej niż siłami nadprzyrodzonymi nie potrafię sobie wytłumaczyć tego, o czym dowiedzieliśmy się w ostatnich tygodniach. Będzie to jeden z tych tekstów, który kieruję wyłącznie do ludzi inteligentnych i rozumiejących powagę sytuacji. Takim ludziom nie trzeba tłumaczyć, że cały bełkot i szczucie GW to ściek niegodny uwagi, ale w tym ścieku pływają bardzo, ale to bardzo niepokojące fakty.



share

Jedno pytanie fruwa w powietrzu w odniesieniu do męskiej i tytułowej postaci, która jest przedstawicielem znaczenie szerszej grupy i wypracowanej metody. Pytanie jest naiwne, a bez eufemizmów po prostu głupie i brzmi: „Jak to się stało, że Jarosław Kaczyński przez tyle lat nie wiedział, że Kujda był współpracownikiem SB”. W odpowiedzi na tak głupie pytanie warto sobie przypomnieć lub uświadomić parę podstawowych rzeczy i na pierwszym miejscu musi się znaleźć profesjonalizm połączony z bezwzględnością bezpieki zbudowanej według modelu rosyjsko-radzieckiego.

Strony