Balcerowicz



share

Przepraszam, że zacznę od podawania suchych i zazwyczaj nudnych informacji, ale jest to konieczne do pełnego zrozumienia skeczu pod tytułem „Przychodzi Nowoczesna ze sprawozdaniem wyborczym do PKW”. Na początek trzeba sobie przypomnieć kim jest lider Nowoczesnej.pl i chociaż Rysiek Petru króluje na wszystkich młodzieżowych stronach z memami, to w kontekście sprawy ważne jest, że to człowiek Komorowskiego i uczeń samego Balcerowicza. Z taką rekomendacją Rysiek musiał zostać wybitnym ekspertem od gospodarki i finansów i tak go po wszystkich „liberalnych” mediach ogłoszono. Drugą istotną informacją są okoliczności powstania nowego składu PKW. Działo się to w roku Pańskim 2014 po kompromitacji „leśnych dziadków” i spektakularnym zwycięstwie PSL w wyborach samorządowych. Cała Polska widziała ten chamski przekręt na własne oczy, ale oczywiście sprawujący władzę mówili o „odmętach szaleństwa” po każdej próbie kwestionowania uczciwości wyborów.



share

Sytuacja jest beznadziejna, gilotyna pokonała połowę trasy i jak wiadomo grawitacji nie da się powstrzymać, ani odwrócić. Jedyne co da się zrobić, to jak mówiła babcia Pawlakowa, kury połapać. Doradziłbym jeszcze schować PGR-y i kopalnie, które za chwilę zostaną sprywatyzowane. Balcerowicz jedzie na Ukrainę, by zasiąść tam w ławach rządowych obok Poroszenki. Jest to dla Ukrainy informacja odwrotna do radosnego: „Ludzie! Wyngiel je we wiosce, wyngiel przywiźli”. Nic nie przywiozą i co się da wywiozą do jakiegoś ciekawego kraju. Ostatnio modna jest Panama, ale temat trochę spalony, to pewnie trzeba będzie poszukać innej bananowej wyspy. Barokowo zrobiło się we wstępie i chyba nawet trochę powiało pogonią za dowcipem. Proszę wybaczyć, jednak nie potrafię się odnieść do tej informacji poważnie, bo pamiętam doskonale o jakim geniuszu i legendzie mówimy.



share

Niczego nie trzeba sprawdzać i nie ma potrzeby pocić się nad analizami, bo w ciemno wiadomo, że śmieszne 20 miliardów przez ostatnie osiem lat szło na zwykłe złodziejstwo. Jednak, żeby tak całkiem nie opierać się na przekonaniach, wystarczy podać jedną, jedyną liczbę. 600 miliardów! O ponad pół biliona złotych za czasów kadencji POPSL wzrósł dług publiczny i jest to kwota więcej niż podwojona w stosunku do tego, co było przed rządami tej kliki. Dzieląc 600 miliardów przez 8 wychodzi nam 75 miliardów rocznie, które nigdy do budżetu nie wrócą, wręcz przeciwnie, obciążają budżet ratami i odsetkami. Znając tylko tę wartość człowiek myślący o resztę nie pyta, no ale w RPIII to głupi lub udający wariata mają najwięcej do powiedzenia i gadają bez zahamowań. Przeczytałem takie zdanie, które idealnie oddaje obłęd nagromadzony wokół programu 500+. Zdanie brzmi następująco: „W mediach taka histeria, jakby ludziom zabierali, a nie dawali 500 złotych”.

Strony