awans



share

Kiedy zdawałam na studia, a było to za poprzedniego ustroju, zdobyłam 17 punktów. Kobiety przyjmowali od 18, a mężczyzn od 15, bo się nie garnęli. Jeśli mężczyźni się do czegoś nie garną, to się ich zachęca, daje fory, obiecuje i DOTRZYMUJE. Zresztą się utarło, że pociecha będzie z panów a nie z pań. Ciekawe, ale tam, gdzie dla mnie (kobiety) jest coś niekorzystne, to jest godne i sprawiedliwe, a tam, gdzie mogłoby być korzystne, to parytet i jak ci nie wstyd. Ba, żebym to tylko ja tak myślała.

• Mężczyzna wchodzi do świątyni nauki jako jej czciciel, kobieta jak mniszka do klasztoru. On nie potrzebuje się wyrzekać niczego, ona bardzo wiele. On pozostaje ciągle mężczyzną, ona zamienia się w półkobietę. Jemu każdy warunek życia pomaga, z nią każdy walczy.
o Autor: Aleksander Świętochowski

Strony