autorytety



share

Pierwszym sukcesem na tym froncie jest to, że nie muszę umieszczać kasty w cudzysłowie, wystarczy napisać kasta i wszyscy wiedzą o jaką kastę chodzi. Nie bagatelizowałbym tego sukcesu, bo tak się wygrywa wojny psychologiczne, kto wprowadzi do powszechnego obiegu jakieś słowo lub frazę, ten wygrywa. Przykładów jest wiele, pierwsze z brzegu: „ośmiorniczki”, „Donald matole, twój rząd obalą kibole”, po drugiej stronie „Misiewicze”, „zadzwońcie do Banasia” i tak dalej. Proszę zwrócić uwagę, że we wszystkich przypadkach nie udało się „odwrócić narracji”, taka jest siła słów, które stają się słowami powtarzanymi przez ludzi. Kasta zdecydowanie do tej grupy należy i tak prawdę mówiąc o drugim członie „nadzwyczajna” często ludzie zapominają lub mylą z innym słowem „najwyższa”.



share

Marian Banaś mógłby sobie trochę odpocząć, przynajmniej medialnie, ale postanowił się mediom przypomnieć i to w stylu „biznesmenów”, którym wynajął kamienicę. Takie czasy chciałoby się powiedzieć, jednak od wieków nic się nie zmienia, polityka, władza, pieniądze, potrafią każdego ogłupić. Okazję zmarnował, chociaż jego największa medialna konkurentka staje na rzęsach, aby z czołówek nie schodzić i to jest ten etap, w którym następuje analiza koralików na dredach „pisarki”, symbolicznej sukienki, no i oczywiście wegetariańskiej diety. Co jest z Tokarczuk nie tak? Nadmiar żałosnego, tak bardzo nie tak, że człowiek z mojego pokolenia z żenadą zwiesza łeb.



share

Nikogo nie chcę urazić, ale wydaje mi się, że w natłoku analiz temu wątkowi nikt dotąd nie poświęcił więcej uwagi. Szkoda, bo to tak naprawdę nie jeden wątek, ale kilka niezwykle ważnych trybików, bez których tak zwana opozycja nie istnieje. Kiedyś napisałem taki tekst, że jedyną realna opozycją dla PiS jest TVN i w zasadzie nic się od tamtego czasu nie zmieniło. Za truizm uznać trzeba, że dwa dni pokazywania prawdy o PO w TVN, czy na pierwszych stronach GW, to wyrok śmierci, niemniej dzięki temu truizmowi partie opozycyjne działają.

Strony